Niecierpliwie czekali na mecz

Wiceprezes Śląska Wrocław Piotr Mazur uważa, że czwartkowa decyzja Ekstraklasy SA o przesunięciu rozpoczęcia rozgrywek ekstraklasy na przyszły tydzień, "ma swoje plusy i minusy".

W rozmowie z PAP Mazur podkreślił, że dzięki przesunięciu terminu startu rozgrywek, klub nie musi się spieszyć z załatwianiem spraw administracyjnych, a kontuzjowani zawodnicy mają więcej czasu, by wrócić do pełnej dyspozycji.

Reklama

"Z drugiej strony wszyscy niecierpliwie czekaliśmy na ten pierwszy mecz. Całe szczęście, że jeszcze nie wyjechaliśmy do Łodzi" - dodał Mazur.

Wiceprezes podkreślił, że przesunięcie terminu nie wpłynie na przygotowania zespołu, ponieważ zamiast meczu z ŁKS-em Śląsk zmierzy się w spotkaniu sparingowym z Górnikiem Zabrze. "Cykl treningowy zostanie więc zachowany i do meczu drugiej kolejki z Ruchem Chorzów przystąpimy dobrze przygotowani" - powiedział.

Mazur nie chciał komentować sytuacji w PZPN. "My mamy swoje problemy, a w Warszawie mają swoje. Dla klubu najważniejsze jest teraz wiedzieć z kim i kiedy zagramy" - podkreślił wiceprezes.

W czwartek prezes spółki prowadzącej rozgrywki ekstraklasy Andrzej Rusko ogłosił, że pierwsza kolejka została odwołana.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Michał Czekaj | mecz | mazur

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy