Nie będzie zmiany w kadrze Polski na MŚ w Sapporo

Stefan Hula, który znalazł się wśród wybrańców Hannu Lepistoe na mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym w japońskim Sapporo, może odetchnąć z ulgą. Kontuzja jakiej się nabawił nie jest groźna i nie będzie konieczna zmiana w polskiej kadrze.

Hula narzekał na ból kolana, a lekarz kadry wykrył stan zapalny. Sztab szkoleniowy biało-czerwonych wytypował już zastępcę Huli. Do Sapporo w miejsce kontuzjowanego zawodnika miał lecieć Rafał Śliż.

Reklama

Badanie rezonansem magnetycznym rozwiało wątpliwości. - To był tylko typowo przeciążeniowy uraz. Badanie wykazało, że stan zapalny ustąpił. Nie ma też wcześniejszego obrzęku - powiedział w "Przeglądzie Sportowym" asystent Lepistoe Zbigniew Klimowski.

Hula już wziął udział w treningach z kolegami z kadry. - Ważniejsza będzie kwestia psychiki. Czasami zawodnicy po kontuzjach muszą przełamywać barierę strachu. Gdyby coś było nie tak, decyzję podejmie Hannu Lepistoe - podkreślił Klimowski.

Poza Hulą do Kraju Kwitnącej Wiśni polecą: Adam Małysz, Kamil Stoch, Piotr Żyła i Robert Mateja.

- Ostatnio Robertowi zabrakło niewiele, żeby zdobyć pierwsze punkty Pucharu Świata w tym sezonie. Zapewniam, że jest w niezłej formie. Na treningach skacze równo. Konkursy w Sapporo będą najprawdopodobniej loterią, a wtedy przyda się ogromne doświadczenie Matei - zakończył asystent Lepistoe.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: kadr | kadry | lepistoe | hula | sapporo

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama