NFL: Zwycięski gol Janikowskiego!

Bez mała 80 tysięcy widzów na Arrowhead Stadium w Kansas City było świadkami porywającego widowiska. Spotkali się w nim lider i wicelider Konferencji Zachodniej - zespoły Oakland Raiders i miejscowych Chiefs. Lepsi okazali się Jeźdźcy z Oakland.

Gospodarze bardzo chcieli wygrać ten mecz, gdyż dawało im to zrównanie się punktami z rywalem z Oakland. W przypadku przegranej Raiders zyskiwali przewagę, którą ciężko będzie odrobić w wyścigu do play-off.

Reklama

Początek, jak nigdy dotąd w tym sezonie, należał do Jeźdźców, którzy już w 10. minucie przeprowadzili skuteczna akcję, wykonując przyłożenie za 6 punktów. Pewnym strzałem Sebastian Janikowski dorzucił dodatkowy punkt. Rezultat 7-0 utrzymali Raiders do końca pierwszej kwarty.

Gdy wydawało się, że kolejne punkty Raiders są tylko kwestią czasu, gospodarze niesieni dopingiem widowni, poddali ciężkiej próbie defensorów z Kalifornii.

Chiefs przejęli piłkę po niecelnym uderzeniu Sebastiana z 47 jardów i dominowali praktycznie aż do przerwy. Okazję do zmniejszenia przewagi zespołu z Kansas City, miał po raz drugi Janikowski.

Coach Raiders, Jon Gruden zdecydował się na próbę strzału na sekundę przed przerwą. Jeszcze nikt w historii Raiders nie zdobył fieldgoal z 59 jardów. Przed szansą na rekordowy strzał stanął Sebastian. Uderzył bardzo mocno, jednak piłka minęła o jakiś metr lewy słupek bramki.

Szturm Chiefs w drugiej kwarcie przyniósł im aż 17 punktów i na przerwę miejscowi schodzą oni do szatni prowadzać 17-7.

Trzecia kwarta to zacięta walka w środku pola. Jeźdźcom jednak udało się jednak doprowadzić piłkę na 47 jard. Wówczas szkoleniowiec ekipy z Oakland, Jon Gruden po raz kolejny okazał wielkie zaufanie do Janikowskiego, który mimo że nie trafił już 4 razy z rzędu z dużo mniejszych odległości, ponownie otrzymał szansę.

Skoncentrowany Sebastian odwdzięczył się najlepiej jak umiał. Z 47 jardów umieścił piłkę dokładnie między słupkami bramki. Jak dotąd jest to najdalszy celny strzał Janikowskiego w NFL. Obrońcy Oakland nie popełnili już błędu do końca trzeciej kwarty i skończyła się ona prowadzeniem zespołu z Kansas City 17-10.

W 6. minucie czwartej odsłony, rozgrywający najlepsze spotkanie w historii swoich występów w barwach Raiders Rich Gannon, kapitalnym zagraniem podał do Tyrona Wheatleya, który zdobył przyłożenie. Do tego celnym kopnięciem punkt zdobył Sebastian i na niecałe 10 minut przed końcem był remis 17-17.

W tej nerwowej szamotaninie w końcu meczu lepsi okazali się gracze Raiders, którzy na 30 sekund przed końcem, doprowadzili piłkę aż na 43 jard.

Coach Jon Gruden zdecydowanie wskazał na Janikowskiego, desygnując go do strzału za 3 punkty. Przed Sebastianem odpowiedzialność ogromna, odległość spora, a celny strzał oznaczał zwycięstwo. W poprzednim meczu pudłem w ostatnich minutach Sebastian zafundował drużynie męki w dogrywce.

Sytuację utrudniało niemal 80000 wrzeszczących gardeł. Każdy kibic siedzący za bramką, do której strzelał Polak, wymachiwał dosłownie wszystkim czym się dało, aby tylko zdekoncentrować Sebastiana.

22-latek z Walbrzycha wiedział, że w boksie wszyscy jego koledzy z zespołu w napięciu obserwują jego próbę. Bardzo skupiony, w miarę spokojnie podszedł do piłki. Z fasonem obciągnął koszulkę, poprawił również kask, po czym wziął krótki rozbieg. Lewa noga i... w tym momencie Sebastian był chyba najszczęśliwszą osobą na stadionie. Owalna piłka po jego mierzonym uderzeniu wylądowałą dokładnie pośrodku między słupkami, co dało zwycięskie 3 punkty ekipie z Oakland!

Radość w obozie Jeźdźców nieprawdopodobna. Trener Gruden po strzale Polaka aż podskoczył w geście triumfu. Za chwilę Sebastian utonął w objęciach kolegów. Na 25 sekund przed końcem Raiders prowadzili 20-17.

Po raz pierwszy w historii swoich występów w NFL, strzał Sebastiana rozstrzygnął losy meczu. Po ostatnim gwizdku sędziego koledzy rzucili się na Sebastiana, próbując nawet podrzucać go do góry z radości. Ich zapędy ostudziła waga polskiego kopacza - około 110 kg.

Bohater zwycięskiej potyczki, Sebastian Janikowski po meczu chętnie rozmawiał:

- Nie miałeś ostatnio zbyt udanych zagrań, jak choćby w ostatnim meczu w San Francisco. Nie wywołało to jakichś niesnasek w drużynie?

- To prawda, spudłowałem kilka razy, o niesnaskach nie ma mowy. Cała drużyna darzy mnie wielkim zaufaniem i w chwilach niepowodzeń podtrzymuje mnie na duchu. Również coach Jon Gruden bardzo mi ufa, atmosfera w zespole jest wspaniała. Wspieramy się wszyscy w trudnych momentach.

- Co czułeś podchodząc do piłki 30 sekund przed końcem meczu?

- Wiedziałem, że szybko muszę zapomnieć o ostatnich pudłach i wreszcie trafić. Czułem na sobie wzrok wszystkich członków naszej ekipy, bardzo chciałem strzelić. Po uderzeniu już wiedziałem, że wiatr jej nie zniesie, po prostu widziałem ją w bramce. Jestem szczęśliwy. Mam nadzieje, że ten gol zapoczątkuje moją udaną serię.

- Mało brakowało, a pobiłbyś rekord, trafiając z 59 jardów?

- Musze powiedzieć, że wcześniej już trafiałem nawet z dalszych odległości, ten rekord jest tylko kwestią czasu.

- Gratulujemy pierwszego zwycięskiego gola w NFL.

- Dziękuję bardzo, cieszę się, że to mój strzał zdecydował o tym, iż wygraliśmy ten naprawdę ciężki mecz.

I jeszcze trener Jon Gruden :

- Rozegraliśmy znów fantastyczne spotkanie, najlepszy mecz Richa Gannona. Zresztą cała drużyna zasłużyła na uznanie. No i te kopnięcia Janikowskiego, były wielkiej klasy. Cieszę się szczególnie, gdyż nie było mu łatwo znieść falę krytyki po ostatnim meczu. Dzisiaj to właśnie po strzale Sebastiana wygraliśmy.

Chris Reiko, USA INTERIA.PL

Wyniki spotkań VII rundy NFL

N.Y. Giants 19, Dallas Cowboys 14

St. Louis Rams 45, Atlanta Falcons 29

Buffalo Bills 27, San Diego Chargers 24 (dogr.)

Washington Redskins 10, Baltimore Ravens 3

Oakland Raiders 20, Kansas City Chiefs 17

New Orleans Saints 24, Carolina Panthers 6

Pittsburgh Steelers 15, Cincinnati Bengals 0

Denver Broncos 44, Cleveland Browns 10

Indianapolis Colts 37, Seattle Seahawks 24

N.Y. Jets 34, New England Patriots 17

Philadelphia Eagles 33, Arizona 14

Green Bay Packers 31, San Francisco 49-ers28

Minnesota Vikings 28, Chicago Bears 16

Pauzowały: Miami, Detroit, Tampa Bay

W poniedziałek wieczorem (wtorek rano czasu polskiego): Jacksonville - Tennessee.

Tabele

AMERICAN CONFERENCE
East
Miami             5  1  0  .833 112  51
N.Y. Jets         5  1  0  .833 125 103
Indianapolis      4  2  0  .667 172 130
Buffalo           3  3  0  .500 113 122
New England       2  5  0  .286 120 141
Central
Tennessee         4  1  0  .800 104  78
Baltimore         5  2  0  .714 128  75
Pittsburgh        3  3  0  .500  99  78
Jacksonville      2  4  0  .333 113 128
Cleveland         2  5  0  .286  95 175
Cincinnati        0  6  0  .000  37 143
West
Oakland         5  1  0 .833 161 125
Denver            4  3  0  .571 217 147
Kansas City       3  3  0  .500 134 113
Seattle           2  5  0  .286 118 169
San Diego         0  7  0  .000 117 204
NATIONAL CONFERENCE
East
N.Y. Giants       5  2  0  .714 120 105
Washington        5  2  0  .714 114  99
Philadelphia      4  3  0  .571 168 101
Arizona           2  4  0  .333 114 162
Dallas            2  4  0  .333 126 167
Central
Minnesota         6  0  0 1.000 153 110
Detroit           4  2  0  .667 115 120
Tampa Bay         3  3  0  .500 150  97
Green Bay         3  4  0  .429 148 139
Chicago           1  6  0  .143 101 189
West
St. Louis         6  0  0 1.000 262 174
New Orleans       3  3  0  .500 110  98
Carolina          2  4  0  .333 110 100
Atlanta           2  5  0  .286 130 217
San Francisco     2  5  0  .286 198 224

W tabelach kolejno: zwycięstwa, porażki, remisy, procent wygranych, małe punkty zdobyte, małe punkty stracone.

Dowiedz się więcej na temat: San Francisco | mecz | strzał | city | NFL

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje