NBA: Wilkens trenerem Toronto Raptors

Trener Lenny Wilkens, który ma na koncie najwięcej wygranych w historii NBA, wraca do pracy. Wilkens, zwolniony z Atlanta Hawks, będzie w nowym sezonie prowadził Toronto Raptors.

Kanadyjski zespół rozstał się z dotychczasowym szkoleniowcem, Butchem Carterem, który mimo najlepszego bilansu wygranych w pięcioletniej historii Raptors, był skłócony z kilkoma zawodnikami. To zadecydowało o jego odejściu z klubu. Szefowie Raptors wierzą, że 62-letni uczyni z młodego zespołu potęgę, która nie odpadnie już w pierwszej rundzie play off jak w minionym sezonie, gdy Raptors przegrali z Knicks 0-3.

Reklama

- W tym zespole widzę potencjał większy niż gdzie indziej w NBA - stwierdził Wilkens na konferencji prasowej.

Wilkens ma w NBA reputację szkoleniowca, który umie dojść do porozumienia z zawodnikami. Do Toronto przybywa z 1179 zwycięstwami na koncie przy 981 przegranych. W ostatnich siedmiu latach prowadził Atlantę Hawks, z którą ma bilans 310 wygranych i 232 porażek. Wcześniej Wilkens prowadził także Portland, Seattle i Cveland.

Wilkens podpisał 4-letni kontrakt za 20 milionów dolarów. Zrezygnował tym samym z ważnego jeszcze dwa lata kontraktu w Hawks.

Wilkens ma miejsce w Hall of Fame zarówno jako zawodnik jak i trener.

Dowiedz się więcej na temat: toronto raptors | toronto | NBA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje