NBA: Jednak Indiana!

Aż 41 punktów zdobył w decydującym o awansie Indiany meczu Reggie Miller. Jednak zwycięstwo zapewnił Pacers Travis Best, który trafił z dystansu niespełna 17 sekund przed końcem spotkania.

Reggie Miller zdobył 18 ze swoich 41 punktów w czwartej, decydującej kwarcie meczu, a jednak nie on, tylko Travis Best okazał się katem Bucks, chociaż wcześniej ten zawodnik nie grzeszył skutecznością. Dzięki temu Indiana będzie grać w półfinale z Philadelphia 76ers z przewagą własnego parkietu.

Reklama

Miller trafił aż 15 z 25 rzutów z gry. - Jesteśmy szczęśliwi, naprawdę szczęśliwi - stwierdził superstrzelec Indiany. Pacers w ostatnich sześciu latach systematycznie meldowali się w gronie czterech najlepszych zespołów Konferencji Wschodniej, ale nigdy jeszcze grali w finale rozgrywek NBA.

Sam Cassell zdobył dla Bucks 22 punkty, ale dwie i pół minuty przed końcem spotkania opuścił plac gry ze względu na komplet przewinień. Ray Allen i Tim Thomas dodali do jego dorobku po 18 punktów. - Reggie Miller zagrał dziś wspaniale. Zrobił to, co powinien zrobić, by jego zespół awansował - wyjaśnił po meczu Sam Cassell.

Konferencja Wschodnia

Indiana Pacers - Milwaukee Bucks 96:95. Play off 3-2.

Dowiedz się więcej na temat: NBA | Indiana Jones

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama