"Nasz występ był tragiczny"

Caelum Stal Gorzów w inauguracyjnym meczu Speedway Ekstraligi została rozgromiona przez Unię Leszno. Popularne "Byki" na własnym obiekcie rozbiły gorzowski zespół 29:61. Załamany postawą swoich podopiecznych był trener Stali Stanisław Chomski.

- Nasz występ w Lesznie był tragiczny. Dysponujemy składem, który powinien osiągać lepsze wyniki. W naszej drużynie są naprawdę dobrzy zawodnicy, których stać na skuteczniejszą jazdę. Tego w meczu z Unią Leszno jednak nie było widać - powiedział Chomski tuż po zakończeniu spotkania.

Reklama

W kadrze Caelum są takie gwiazdy, jak Tomasz Gollob czy Rune Holta. To oni stanowić mają filary ekipy, tymczasem w Lesznie właściwie nie istnieli. Holta zainkasował 7 punktów, a Gollob zaledwie 4 "oczka". Tak słabej postawy najlepszego żużlowca w Polsce dawno nie oglądano.

Jedyną nadzieją dla gorzowian stał się nowy nabytek Matej Żagar. Kilkakrotnie nawiązywał walkę z leszczynianami, choć jego dorobek na poziomie 7 punktów nie odzwierciedla rzeczywistej postawy.

- Jedynym, który nie zawiódł mnie w meczu z Unią Leszno jest właściwie Matej Żagar. Podjął walkę i zaliczył kilka udanych wyścigów. To jednak za mało, by myśleć o sukcesach - skomentował Chomski.

Trener drużyny z Gorzowa dostrzegł, że na tle leszczynian jego podopieczni wykazali niepokojąco słabą skuteczność. Na obiekcie Unii przed rokiem przecież wywalczyli remis i teraz również mieli sprawić niespodziankę. Okazało się jednak, że tylko przez 6 wyścigów potrafili utrzymać tempo przeciwnika zachowując remis. W dalszej części w każdym elemencie coraz bardziej ustępowali rywalowi.

- Na tle Unii brakowało nam ewidentnie szybkości. Również starty pozostawiły wiele do życzenia, ponieważ zdecydowanie zostawaliśmy z tyłu między taśmą, a pierwszym łukiem. Tak w następnych spotkaniach być nie może - zastrzegł Chomski.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Leszno | występ

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje