Najman nabija się z Pudzianowskiego

Mariusz Pudzianowski kontra Marcin Najman - ta walka elektryzuje wielu kibiców sportów walki w Polsce. Panowie zmierzą się już 11 grudnia. Na razie ostro zasuwają na treningach bez żadnej taryfy ulgowej - pojedynek urósł już bowiem do miana ringowej wojny, a także medialnej wojny na słowa.

O zbliżającym się pojedynku boksera Najmana z najsilniejszym człowiekiem świata - Pudzianowskim regularnie pisze oficjalna strona strongmana: "Pudzian.pl.":

Reklama

Zachowując oczywiście odpowiednie proporcje, ich starcie można porównać do niedawnego starcia Nikołaja Wałujewa z Davidem Haye. A zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę zachowanie obu pięściarzy przed pierwszym gongiem. Rosjanin był nad wyraz spokojny, Brytyjczyk wręcz przeciwnie. Efekt? Wygrał ten drugi.

Czy 11 grudnia w Warszawie będzie podobnie? Niewykluczone. Na razie Najman, jak Haye, ciągle prowokuje Pudzianowskiego. Nie zważa na słowa. Właśnie przekonaliśmy się o tym po raz kolejny.

Popularny "El Testosteron" atakuje swojego rywala podczas oficjalnego filmu promującego galę z ich udziałem. Oto kilka smacznych cytatów jego autorstwa:

"To będzie walka dobra ze złem. Złem będzie Pudzianowski, dobrem ja. Pudzianowski nie szanuje pięściarzy i zawodników MMA. Kiedyś usłyszałem jego wypowiedź, że nikt nie jest w stanie zrobić mu krzywdy, bo jest taki silny i taki odważny. Przemawiała przez niego pycha, zadufanie. Pudzian osiągnął dużo. Dlatego jego upadek będzie tak głośny i bolesny. Przenoszenie ziemniaków, przerzucanie żelastwa, ciąganie samochodów - to są czynności, które bardzo pomagają w życiu. Ale to nie zasługują na miano sportu, tym bardziej zawodowego sportu. Pudzianowski już niedługo przekona się, czym różni się hodowla organizmu od uprawiania sportu" - prowokuje słownie pięściarz.

Musicie przyznać, że w swoich wypowiedziach Najman jest bardzo odważny. Haye też nabijał się z Wałujewa i ostatecznie później pokonał go także w ringu. Jak reaguje na te wszystkie zaczepki Pudzianowski? Dokładnie tak jak rosyjski gigant.

- Mniej mówić, więcej robić: to jest moje motto. Oglądajcie walkę, myślę, że wielu zaskoczę - ripostuje Pudzian.

Wałujewa spokój zgubił. Czy z Pudzianowskim będzie podobnie? Jak przewidujecie?

CZYTAJ TEŻ:

Znokautował Najmana, stawia na Pudziana

Dowiedz się więcej na temat: haye

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje