MŚ Windsurfing Era Cup: Mistrzostwa w Łebie zagrożone

Mija już drugi dzień Mistrzostw Świata FW Windsurfing Era Cup i choć miały miejsce trzy wyścigi, za ważny uznano tylko jeden z nich. A to wszystko przez pogodę jaka panuje w Łebie, gdzie odbywają się tegoroczne rozgrywki.

Z powodu słabego wiatru pierwszego dnia zawodnicy wystartowali dopiero ok. godziny 15, choć pierwszy start planowano na godzinę 10. Jednak w trakcie startu kobiet oraz męskiej floty żółtej nastąpiło oberwanie chmury. Choć metę przekroczyli najszybsi zawodnicy, sędzia unieważnił wyścig. Zgodnie z przepisami International Sailing Federation (ISAF) wyścig uznaje się za rozegrany, jeżeli połowa stawki przepłynie linię mety. Niestety chmura zatrzymała na wodzie większość zawodników. Do mety nie dotarli.

Reklama

W środę pogoda nie była już tak kapryśna. Było pogodnie i słonecznie lecz dla odmiany trwała flauta (nie było wiatru). Przez cały dzień sędziowie spacerowali po plaży z wiatromierzami, licząc na wiatr powyżej 7 węzłów. Wg regulaminu w słabszym wietrze zawodnicy nie mogą wyjść na wodę. O godzinie 18. zakończono drugi dzień mistrzostw. Nie rozegrano żadnego wyścigu.

Jeśli pogoda się nie zmieni mistrzostwa mogą być uznane za nieważne. "Aby MŚ uznać za rozegrane muszą odbyć się minimum 3 wyścigi" - czytamy w regulaminie. Do zakończenia mistrzostw pozostało jeszcze 4 dni. Na razie surferzy zabijają czas grając w plażową siatkówkę.

Informacja prasowa
Dowiedz się więcej na temat: wyścigi | zawodnicy | windsurfing | Era

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL