MŚ w wioślarstwie. Fularczyk-Kozłowska: Od roku nie wsiadłam do łódki

Złota medalistka olimpijska z Rio de Janeiro w wioślarskiej dwójce podwójnej Magdalena Fularczyk-Kozłowska przyznała, że dziwnie czuje się w roli kibica reprezentacji Polski. Sama w tym sezonie pauzuje, ale śledzi rozpoczęte w niedzielę mistrzostwa świata w Sarasocie.

- Podczas ceremonii wręczenia nominacji dziwnie się czułam, siedząc przy stoliku dla gości i rodzin, a nie dla zawodników. Nie ukrywam, że zazdroszczę im możliwości ścigania się - powiedziała zawodniczka, która niedawno skończyła 31 lat.

Reklama

Złoto na igrzyskach wywalczyła w parze z Natalią Madaj. Wioślarki postanowiły przeznaczyć sezon poolimpijski na regenerację. - Byłam w Wałczu, żeby wesprzeć reprezentację, dodać otuchy i przekazać te resztki mocy, które mi zostały - żartowała.

Szczególnie mocno kibicować będzie Martynie Mikołajczak, która miała udany sezon w dwójce podwójnej wagi lekkiej w parze z Weroniką Deresz. Jednak w Sarasocie ma wystąpić w jedynce, a zastąpi ją Joanna Dorociak.

- Jest mi niezmiernie przykro, że została "wysadzona" z dwójki po takim sezonie. Ale ja jej nadal kibicuje, bo to jest bardzo waleczna dziewczyna. Przypomina mi... mnie, jak byłam młoda - bo w kadrze to ja już jestem "babcią". Może dlatego mam do niej taki sentyment. To też prywatnie moja przyjaciółka - powiedziała Fularczyk-Kozłowska.

Szans medalowych upatruje też w rywalizacji wioseł krótkich mężczyzn (dwójka podwójna i czwórka podwójna) oraz kobiecych czwórkach: podwójnej i bez sterniczki. - Myślę, że może się dziać... - przewiduje.

Doświadczona wioślarka przyznała też, że po igrzyskach nie miała już treningów związanych z tą dyscypliną.

- Od roku nie wsiadłam do łódki i na razie nie zanosi się, że to się zmieni. Oczywiście trenuję, ale w sposób "odpoczynkowy", korzystam z uroków innych dyscyplin. Niedawno startowałam w sztafecie triathlonowej, przejechałam 90 km na rowerze. To była bardzo fajna impreza, która dała mi sporo motywacji. Teraz czas na półmaraton. Stawiam sobie takie cele, żeby motywacja nie "zgasła" - podsumowała Fularczyk-Kozłowska.

Mistrzostwa w Sarasocie zakończą się 1 października. Polskę reprezentuje 10 osad.

Dowiedz się więcej na temat: Magdalena Fularczyk-Kozłowska | wioślarstwo

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje