Mobilizacja policji w Kownie przed meczem z Polską

Litewska policja traktuje bardzo poważnie piątkowy mecz towarzyski w Kownie, w którym piłkarze gospodarzy podejmą Polskę. Zwiększone siły mają pilnować porządku niemal w całym mieście.

Jak informują miejscowe media, litewscy policjanci będą obecni nie tylko na drogach dojazdowych do stadionu, ale również m.in. w centrum Kowna i na Starym Mieście. Poza tym będą gotowi w każdej chwili do ewentualnego wsparcia prywatnej agencji ochrony, która ma zabezpieczać zawody na terenie stadionu. Dodatkowo pomogą również polscy policjanci (w cywilnych strojach), obecni na trybunach.

Reklama

Zwiększone siły porządkowe mają pilnować bezpieczeństwa mieszkańców Kowna w dniu meczu oraz w nocy z piątku na sobotę.

Dziennikarze litewscy zajmujący się obsługą spotkania z Polską przyznali, że na Litwie istnieje poważna obawa o zachowanie fanów gości. Tutaj wszyscy mają w pamięci wydarzenia z lipca 2007 roku, gdy pseudokibice Legii Warszawa doprowadzili do przerwania meczu Pucharu UEFA w Wilnie z Vetrą (spotkanie zakończono po pierwszej połowie).

"Mam nadzieję, że do żadnych bójek nie dojdzie i policja nie będzie zmuszona do pracy. To nikomu niepotrzebne. Bardzo mi zależy na dobrym zachowaniu polskich kibiców" - przyznał w czwartek selekcjoner biało-czerwonych Franciszek Smuda.

Z Kowna - Maciej Białek

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: policja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje