MLS: Crew w półfinale, Earthquakes wyeliminowani!

Piłkarze Columbus Crew są autorami wielkiej niespodzianki. W serii meczów z San Jose Earthquakes, aktualnymi jeszcze mistrzami ligi MLS niewielu dawało im szansę.

Sztab szkoleniowy Crew z trenerami Gregiem Andrulisem i Robertem Warzychą w sposób perfekcyjny rozpracował faworyzowanych Earthquakes z Donovanem i Agoosem w składzie, pokonując ich w drugim meczu w Columbus 2-1. Warzycha i koledzy czekają teraz na zwycięzcę serii meczów Chicago Fire - New England Revolution, z którym zmierzą się w półfinale. W pozostałych meczach wygrywali przegrani w środę, czyli Wizards i Rapids. Żeby wyłonić półfinalistów pary te rozegrają mecze o wszystko w środę.

Reklama

Columbus Crew - San Jose Earthquakes 2-1 (0-0)

Bramki dla Crew : Garcia (50), McBride (81), dla Quakes : Graziani (58).

Napastnik Crew i reprezentacji USA Brian McBride zwykle bardzo spokojny, niczym specjalnym się nie wyróżnia, czasami można sobie zadawać pytanie, dlaczego on gra a nie lepsi od niego. Brian McBride słynie jednak z tego, że strzela ważne bramki w trudnych momentach, tak jak na Mundialach we Francji i Korei. Tym razem zdobył gola dla Crew, który dał jego drużynie awans do półfinałów.

Pierwszy mecz w San Jose w środę wygrali Crew i już wtedy Robert Warzycha grający drugi trener zespołu z Columbus mówił, że ma receptę na mistrzów z San Jose oraz, że w sobotę dokończą dzieła i awansują do półfinału. Warzycha wiedział co mówi, Crew po raz drugi pokonali Earthquakes, w obecności ponad 13-stu tysięcy widzów w identycznych rozmiarach. Zwycięską bramkę strzelił bohater Mundialu Brian McBride. Jego gol zakończył sezon wciąż jeszcze aktualnych mistrzów ligi z San Jose.

- Cały mecz kontrolowaliśmy wydarzenia na boisku. Po przerwie, gdy zdobyliśmy bramkę byłem pewny, że wygramy, nawet wtedy jak chwilę później straciliśmy przypadkową bramkę. Zajechaliśmy Quakes kondycyjnie, w końcówce zupełnie już nie mieli siły na nawiązanie walki. Trener z San Jose zrobił nam przysługę wystawiając Donovana w pomocy - mówił po meczu Robert Warzycha, który w swoim ostatnim sezonie jako zawodnik ma szansę zostania mistrzem USA.

Na pytanie z kim jego zespół chciałby się zmierzyć w półfinale Robert odparł: - Zdecydowanie bardziej nam leży New England Revolution...

Pierwszy mecz 2-1 dla Columbus, awans Crew.

Kansas City Wizards - Los Angeles Galaxy 4-1(2-0)

Bramki dla Wizards: Simutenkov (19), Quill (37), Preki (70), Fabbro (73), dla Galaxy : Albright (71)

Piłkarze Wizards już w środę w Los Angeles pokazali, że tanio skóry nie sprzedadzą, w Kaliforni ulegli Galaxy. W sobotę w Kansas City piłkarze z miasta Aniołów nie mieli nic do powiedzenia. Festiwal bramkowy rozpoczął młody Rosjanin Igor Simutenkow już w 19. minucie. Później lekcję rozgrywania Kalifornijczykom dali Eric Quill i 39-letni Jugosłowiański Amerykanin Preki. To po zagraniach i golach tej dwójki Wizards prowadzili już 3-0. Galaxy nie poddawali się i Albright po podaniu Ruiza tuż po wznowieniu gry zdobył gola dla gości przerzucając z daleka Tonyego Meole, który nie zdążył wrócić do bramki. W odpowiedzi jakiekolwiek nadzieje na nawiązanie walki rozwiał Argentynczyk Dario Fabbro ustalając wynik meczu na 4-1. Pasjonująco zapowiada się trzeci mecz tych drużyn, przed dwoma laty w sezonie 2000 po dramatycznym boju Wizards ograli Galaxy po czym zostali mistrzami MLS.

Pierwszy mecz 3-2 dla Galaxy, stan punktowej rywalizacji 3-3. Decydujący mecz w środę w Los Angeles.

Colorado Rapids - Dallas Burn 1-0 (0-0)

Bramka: Carrieri (78)

Rapids bardzo długo męczyli się z Burn, w końcu jednak miłośnik zwierząt Chris Carrieri zdobył złotą bramkę, przedłużając zespołowi z Denver szansę na awans do półfinału. W Dallas jednak faworytem są Burn, którzy na własnym boisku powinni uporać się z Valderramą i spółką. Carlos Valderrama tym razem asysty nie miał, za to kopnął w głowę napastnika Burn Joselite Vace, który po zapoznaniu się z twardym butem Kolumbijczyka półprzytomny musiał opuścić boisko.

Pierwszy mecz 4-2 dla Burn, stan rywalizacji punktowej 3-3. Decydujący mecz w środę w Dallas.

Mecz Chicago Fire - New England Revolution w niedziele. W pierwszym meczu w czwartek Revolution łatwo wygrali 2-0

Chris Reiko, USA

Dowiedz się więcej na temat: los | Los Angeles | awans | robert | USA | bramki | san jose | mecz | mls

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama