Mike Powell: Bolt mógłby skoczyć 9 metrów

Rekordzista świata w skoku w dal Amerykanin Mike Powell uważa, że król sprintu Usain Bolt odnosiłby sukcesy także i w tej konkurencji. "Gdyby trenował byłby w stanie przeskoczyć 9 metrów" - powiedział w Berlinie podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata.

Powell jest rekordzistą od 1991 roku. W MŚ w Tokio, w walce z Carlem Lewisem, uzyskał odległość 8,95, poprawiając osiągnięcie legendarnego Boba Beamona z igrzysk w Meksyku (8,90).

Reklama

"Z warunkami fizycznymi, wzrostem i prędkością Bolt byłby znakomitym skoczkiem w dal" - ocenił Powel i dodał z uśmiechem: "Za niewysokie honorarium mógłbym pokazać mu, co ma robić, by skoczyć dziewięć metrów". A potem już z powagą powiedział: "Nie ma słów, które by oddały jego wielkość. Mamy do czynienia z fenomenem natury. On jest ponad wszelkie statystyki i schematy. Rywale wyglądają przy nim jak dzieci".

Bolta znakomicie charakteryzuje łacińska sentencja nomen omen - w nazwisku tkwi wróżba. Jego, w tłumaczeniu z języka angielskiego oznacza piorun oraz strzałę. Jamajczyk jest szybki jak błyskawica. Dwa rekordy świata na 100 (9,59) i 200 (19,19) metrów ustanowił "na luzie". Po każdym biegu tańczy, cieszy się jak dziecko, żywo gestykuluje i układa ramiona na podobieństwo strzały.

Jamajczyk był najszybszym 12-latkiem w szkole na krótkich dystansach. Jednak większą przyjemność niż bieganie sprawiała mu gra w piłkę nożną i ... krykiet. Karierę krykiecisty przerwał trener tej dyscypliny, który dostrzegł niespotykany talent sprinterski i posłał go do konkurencyjnej sekcji lekkiej atletyki.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: bolt | powell

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje