Mierzejewski po wygranym meczu ze Śląskiem

- Cieszyliśmy się już z bramki na 2:2, a potem strzeliliśmy jeszcze jedną i to już był szał. Nad Śląskiem wisi warszawska klątwa - powiedział pomocnik Polonii Warszawa, Adrian Mierzejewski po pokonaniu 3:2 Śląska Wrocław.

Jego drużyna przegrywała do ostatnich minut, potem jednak strzeliła dwa gole i wygrała 3:2. - Po pierwszej straconej bramce piłkarze Śląska się zdekoncentrowali. Oni jeszcze nigdy tu nie wygrali. Jakoś to się sprawdza - stwierdził Mierzejewski. - Po porażce 0:4 w Kielcach musieliśmy się przebudzić. To bardzo ważne trzy punkty. Dzięki temu w zespole jest zupełnie inna atmosfera. Byłaby gorsza, gdybyśmy przegrali 1:2. Tak samo mówiliśmy sobie, że jak byśmy zremisowali w Kielcach i tutaj ze Śląskiem, to byśmy mieli dwa punkty. A tak mamy trzy i zapominamy o tym, co działo się przed tygodniem - zakończył prawy pomocnik "Czarnych Koszul".

ASInfo/INTERIA.PL

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL