Mielcarz (znów) zawalił. Czas na zmianę?

Maciej Mielcarz w tym sezonie zawinił już przy kilku golach. Bramka dla Legii również obciążyła jego konto i zapewne strasznie zepsuła humor. W dniu meczu... piłkarz obchodził 30. urodziny.

Reklama

Przeczytaj relację z meczu Widzew - Legia 0-1

To nie był dla niego udany dzień. Mielcarz zamiast świętować urodziny w gronie rodzinnym, rozgrywał późnym wieczorem mecz. I chyba myślami był na imprezie, bo bronił naprawdę słabo.

16. minuta. Gdy z rzutu rożnego dośrodkowuje Tomasz Kiełbowicz, bramkarz Widzewa zachowuje się bardzo niepewnie. Zbyt długo zwleka z wyjściem z linii bramkowej i gdy próbuje wypiąstkować piłkę, robi to wyjątkowo niezdarnie. Nabija nadbiegającego Ivicę Vrdoljaka, a futbolówka znajduje się w siatce. 1:0 dla Legii.

61. minuta. Kopia sytuacji z pierwszej połowy. Dośrodkowanie z rogu Kiełbowicza idealnie na głowę stojącego na trzecim metrze Michała Kucharczyka. Wyraźnie spóźniony Mielcarz stoi za nim, próbuje złapać piłkę, ale jest źle ustawiony. Futbolówka ląduje w bramce, lecz gol nie zostaje uznany. Sędzia gwiżdże przewinienie napastnika Legii, ale o takim nie może być mowy. Powinno być 2-0 dla gości.

Po końcowym gwizdku arbitra nie mogło zabraknąć pytań o obchodzącego tego dnia urodziny Mielcarza. - Jest zbyt wcześnie na jakiekolwiek decyzje. Nie widziałem dobrze tych sytuacji z ławki rezerwowych, z tej perspektywy wygląda to nieco inaczej. Później na spokojnie obejrzę powtórki - zapewniał trener Andrzej Kretek.

- Czy istnieje jakiś limit błędów, które może popełnić bramkarz w Widzewie? To nie pierwszy raz, kiedy popełnił błąd - pytał jeden z dziennikarzy.

- A był Pan na meczu w Gdyni? - odpowiadał pytaniem na pytanie Kretek.

- Nie byłem, widziałem w telewizji.

- No właśnie, a Maciek w Gdyni obronił cztery stuprocentowe sytuacje! - trener próbował bronić swojego podopiecznego, jakby zapominając, że Widzew z Arką grał ponad miesiąc temu.

To nie pierwszy nieudany mecz Mielcarza w tym sezonie. Ostatnio broni dość niepewnie, zawinił już kilka goli. Czasami wygląda, jakby miał problemy z koncentracją, jest rozkojarzony. Złośliwi mówią, że to przez ofertę z Polonii Warszawa, która zawróciła mu w głowie. I choć jeszcze niedawno nikt nie wyobrażał sobie Widzewa bez niego, dziś już wielu z Łodzi go wygania.

Wyniki, terminarz i aktualizowana tabela LIVE - Ekstraklasa bez tajemnic!

Dowiedz się więcej na temat: urodziny | Ekstraklasa | Widzew | Maciej Mielcarz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje