Michalczewski: Kocham otwartą walkę

Dariusz Michalczewski już 18 października stoczy walkę w obronie tytułu mistrza świata z Meksykaninem Julio Cesarem Gonzalezem. "Tygrysowi" w treningach przeszkodziła choroba (zapalenie oskrzeli), ale w tej chwili już wszystko wydaje się być w porządku.

- W piątek przyjąłem ostatnią dawkę antybiotyków. Czuję się już dobrze. Podczas czwartkowych sparingów wydawało mi się jednak, że pracuję na zwolnionych obrotach - powiedział Michalczewski w rozmowie z "Życiem Warszawy".

Reklama

Najlepszy polski bokser czuje respekt przed najbliższym rywalem. - Cesar to naprawdę mocny gość. Jego firmowa akcja to prawy podbródkowy. To dla mnie bardzo niebezpieczny cios - dodał Darek.

Michalczewski wyznał również, że nie będzie unikał wymiany ciosów z rywalem. - Ja kocham otwartą walkę - stwierdził "Tygrys".

INTERIA.PL/Życie Warszawy
Dowiedz się więcej na temat: niekochana | zapalenie oskrzeli

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje