ME koszykarek: Polska - Litwa 81:83

W ostatnim z ćwierćfinałów mistrzostw Europy Polki, mimo 31 punktów Małgorzaty Dydek, przegrały w Le Mans (21:19, 22:24, 22:20, 18:20) z Litwą i zagrają o miejsca 5-8. Zwycięstwo nie tylko dało rywalkom awans do strefy medalowej mistrzostw Starego Kontynentu, ale również zapewniło udział w przyszłorocznych mistrzostwach świata w Chinach.

By zagrać na mistrzostwach świata Polki muszą teraz wygrać dwa kolejne pojedynki (pierwszy jutro ze Słowacją) i uplasować się na 5. lokacie. O porażce mistrzyń Europy zadecydowała końcówka, w której Polki ustąpiły Litwinkom odpornością psychiczną.

Reklama

W wyjściowym składzie bez niespodzianek - na parkiecie zameldowały się Małgorzata Dydek, Joanna Cupryś, Gabriela Mróz-Czerkawska, Beata Krupska-Tyszkiewicz, Edyta Koryzna. Polki zaczęły od prowadzenia 4:0 po celnych rzutach Dydek i Mróz-Czerkawska. Po odegraniu w tempo do Koryzny przez naszą środkową było już 8:4. W kolejnych akcjach partnerki zapomniały o obecności Dydek w polu trzech sekund rywalek i w ósmej minucie Litwinki po niecelnych rzutach (Cupryś, Mróz-Czerkawska) doprowadziły do remisu 16:16. W końcówce pierwszej odsłony rzuty wolne celnie egzekwowała Beata Predehl, jeden punkt dorzuciła Margo i Polki minimalnie prowadziły po pierwszej kwarcie 21:19.

Kolejna odsłona rozpoczęła się od celnej trójki Cupryś, a po zbiórkach ofensywnych i 6 kolejnych punktach Dydek (dwie akcje podkoszowe z faulami) Polki prowadziły 32:21. Niestety nieporozumienia w defensywie i pozwoliły zniwelować Litwinkom deficyt do 5 punktów, dopiero indolencję podopiecznych Tomasza Herkta przerwała Patrycja Czepiec udanie kończąc akcję "do linii" (37:24). Ponownie na dwa celne rzuty z dystansu rywalek odpowiedziała Czepiec i wciąż utrzymywała się przewaga Polek (42:35). aż to zasługa Małgorzaty Dydek. Niestety w końcówce drugiej kwarty Polki zupełnie się pogubiły, nie wymuszony błądy przytrafił się Koryznie, faulowała Czepiec i Litwinki dzięki trzem celnym rzutom z dystansu z rzędu prowadziły do przerwy 44:43. Aż 19 polskich punktów to zasługa Małgorzaty Dydek, która na szczęście popełniła tylko jedno przewinienie.

Fatalnie rozpoczęła się dla Polek III kwarta, błędy w obronie, brak zastawienie swojej tablicy, a Litwinki bezkarnie przechodziły, po udanych akcjach w ofensywie do ataku i prowadziły już 52:47. Później było nieco lepiej, trafiła Koryzna, kolejne dwa punkty dodała Dydek, poprawiła po swym niecelnym rzucie Cupryś i był remis. Polki zaczęły jednak łapać przewinienia, Dydek drugie i trzecie, Czepiec czwarte. Wspaniale pod koszem naszą środkową wypatrzyły kolejno Krupska i Mróz i Polki prowadziły po 30 minutach gry 65:63.

Finałowa kwarta to kolejne remisy 65:65, 67:67, 69:69, 74:74, ale i na czwarte przewinienie zapracowała Dydek. Znakomicie piłkę przechwyciła Krupska i Polki objęły prowadzenie 81:77. Końcówka to seria feralnych błędów, które przesądziły o porażce Polek.

Punkty:

Polska: Małgorzata Dydek 31, Edyta Koryzna 12, Gabriela Mróz-Czerkawski 11, Joanna Cupryś 11, Patrycja Czepiec i Beata Krupska-Tyszkiewicz po 6, Beata Predehl 4.

Litwa: Irena Baranauskaite 22, Jolanta Vilutyte 17, Loreta Berukstiene 13, Lina Brazdeykite 8, Rima Vadapalajte 11, Lina Dambrauskaite 6, Agne Abromaite 4, Ilona Sinskiene 2, Reda Aleliunaite 0, Dalia Kurtinaitiene 0

Dowiedz się więcej na temat: beata | mróz | Litwa | polki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje