Mąż Jeannie Longo zawieszony

Francuska Federacja Kolarska wszczęła śledztwo przeciwko mężowi i trenerowi słynnej Jeannie Longo, Patrice'owi Ciprellemu w związku z artykułem w dzienniku "L'Equipe", w którym został on oskarżony o zakup erytropoetyny (EPO).

Do czasu zakończenia śledztwa federacja zawiesiła Ciprellego, zagrożonego sześcioletnią dyskwalifikacją. W tej sytuacji pod znakiem zapytania stanął udział Longo w mistrzostwach świata w Kopenhadze (19-25 września).

Reklama

Według "L'Equipe" Ciprelli kupił w 2007 roku tzw. chińskie EPO, specyfik podnoszący wydolność organizmu. Zakup odbył się poprzez internet, a pośrednikiem miał być były amerykański kolarz Joe Papp, zatrzymany w tym samym roku za handel środkami dopingowymi. Jako dowód gazeta zamieściła kserokopie korespondencji mailowej między Ciprellim a Pappem.

"To majaczenie. Patrice Ciprelli stanowczo zaprzecza. Uważa, że to ordynarne fałszerstwo" - oświadczył jego adwokat Bruno Ravaz.

To kolejna afera wokół najsłynniejszej zawodniczki w historii kolarstwa. W ubiegłym tygodniu "L'Equipe" ujawnił, że w ciągu ostatnich 18 miesięcy Longo otrzymała trzy ostrzeżenia od francuskiej agencji antydopingowej (AFLD) za podanie mało precyzyjnych informacji na temat miejsca pobytu, co uniemożliwiło przeprowadzenie kontroli antydopingowych. Grozi jej za to dyskwalifikacja od trzech miesięcy do dwóch lat.

Zawodniczka była zaskoczona sprawą. W przesłanym AFP oświadczeniu wyraziła zdziwienie, że nadal musi informować o miejscu pobytu, któremu to obowiązkowi podlega tylko określona grupa sportowców. Wyjaśniła, że należała do tej grupy trzy lata temu i była zobowiązana do przekazywania wszelkich informacji kontrolerom antydopingowym jedynie w 2008 roku.

Longo podkreśliła, że w czasie swej kariery kontrolowano ją "częściej niż jakiegokolwiek innego sportowca na świecie i nigdy nie było najmniejszych wątpliwości co do jej przykładności sportowej".

Francuzka znana jest ze swej niezależności. Przez wiele lat na wielkich imprezach rezygnowała z hoteli, w których zatrzymywała się ekipa "Trójkolorowych", wybierając miejsca na uboczu, najlepiej na wsi. W podobny sposób postępowała na zgrupowaniach kadry czy na obozach swoich kolejnych grup zawodowych.

52-letnia Longo ma dorobek nieporównywalny z jakąkolwiek zawodniczką uprawiającą kolarstwo. Od początku kariery w 1979 roku zdobyła trzynaście tytułów mistrzyni świata i cztery medale olimpijskie, w tym złoty w Atlancie (1996). Jest 59-krotną mistrzynią Francji. Niedawno w sondażu uznano ją za najbardziej lubianego francuskiego sportowca.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje