Mark Hughes jest wściekły po porażce z MU

Szkoleniowiec Manchesteru City nie może pogodzić się z porażką 3:4 w derbowym meczu z Manchesterem United. Mark Hughes nie rozumie, dlaczego mecz został przedłużony aż o siedem minut. - Chcemy wyjaśnień - wściekał się trener.

"The Citizens" byli bliscy remisu z "Czerwonymi Diabłami", jednak snajper United, Michael Owen pozbawił ich nadziei na wywiezienie z Old Trafford cennego punktu. Były zawodnik Newcastle United trafił do bramki Shay'a Givena w 97. minucie. - Nie rozumiem, czemu dano im aż tyle czasu - pieklił się szkoleniowiec.

Reklama

- Manchesterowi United dano więcej czasu właśnie dlatego, żeby strzelili jeszcze jednego gola. Być może dlatego, że byli drużyną gospodarzy. Pytałem sędziego, dlaczego graliśmy aż tyle, ale nie dostałem wystarczającej odpowiedzi - przyznał Hughes.

- Myślę, że kibice "Czerwonych Diabłów" również odegrali znaczącą rolę w decyzji sędziego. Na Old Trafford czuło się wysokie ciśnienie i pewnie sędziowie też je czuli - dodał trener.

- Udało nam się trzy razy trafić do bramki United. To wielki wyczyn. Pokazaliśmy, że nasza drużyna to nie tylko nazwiska. Potwierdziliśmy, że umiemy grać. Ale mimo to na porażka boli, bo jest niezasłużona - zakończył Hughes.

CZYTAJ WIĘCEJ O MECZU MANCHESTER UNITED - MANCHESTER CITY

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: united | city | szkoleniowiec | Mark Hughes

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje