~Szkoda -
durne NBA się dogadać kurcze nie może...
- Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym sezonie będę grał w lidze rosyjskiej - zdradził Marcin Gortat. Najlepszy polski koszykarz pojawił się w piątek na kortach w Sopocie, na których odbywa się challenger BNP Paribas Polish Open.
Przed wyjazdem do Rosji center Phoenix Suns weźmie udział na Litwie w mistrzostwach Europy, które rozpoczną się 31 sierpnia. Rywalami Polaków będą drużyny: Litwy, Hiszpanii, Turcji, W. Brytanii i jednego zespołu z dodatkowych kwalifikacji.
- W kadrze nie ma kilku podstawowych zawodników, brakuje nam z pewnością doświadczenia, ale uważam, że większe szanse na wyjście z grupy mamy w tym zestawieniu, niż z weteranami w składzie. Ci młodzi, głodni sukcesu koszykarze, którzy powinni być kiedyś filarami drużyny narodowej, mają okazję pokazać się teraz z jak najlepszej strony. Trafiliśmy do silnej grupy, ale wszystko jest w naszych rękach. Gramy po pięciu jedną piłkę i w tym elemencie nikt nie ma przewagi - przyznał Gortat.
Według 27-letniego koszykarza w Polsce jest sporo utalentowanych młodych zawodników. - Mam nadzieję, że bardzo szybko doczekam się pojawienia na parkietach NBA drugiego Polaka. Uważam, że ogromne szanse ma nim zostać Mateusz Ponitka. Trzeba też bacznie śledzić kariery Jakuba Wojciechowskiego, Przemysława Karnowskiego, Tomasza Gielo czy też Michała Michalaka, który podobnie jak ja wywodzi się ŁKS - dodał łodzianin.
27-letni występujący w lidze NBA, w której trwa lokaut, reprezentant Polski zagrał w piątek w Sopocie w koszykówkę i tenisa z najlepszym polskim deblem Mariuszem Fyrstenbergiem i Marcinem Matkowskim.
Siły zostały podzielone równomiernie - koszykarz znalazł się bowiem w parze z tenisistą. Gortat grał z Fyrstenbergiem, natomiast Matkowski z przyjacielem najlepszego polskiego koszykarza i szefem jego fundacji Filipem Kenigiem.
W czasie rozgrywania deblowego super tie-breaka Gortat wziął nawet specjalnie przygotowaną dla niego ogromną rakietę, ale po paru wymianach postanowił wrócić do mniejszego, klasycznego modelu.
Rywalizacja obu teamów zakończyła się remisem. Co prawda w tenisa drużyna Gortata przegrała 9:10, ale w jego koronnej dyscyplinie triumfowała 10:9.
- Po raz pierwszy w życiu miałem okazję zagrać w tenisa z profesjonalnymi zawodnikami. Jeśli czas w przyszłym roku mi pozwoli, również przyjadę do Sopotu. Obiecuję jednak, że wtedy będę zdecydowanie lepiej przygotowany do występu na korcie - zapowiedział Marcin Gortat.
Irena Szewińska przyznała, że takiego zainteresowania biegiem wyłącznie dla kobiet jeszcze w Polsce nie było. Do Samsung Irena Women's Run zgłosiło się ich ponad dwa tysiące. Zawody na dystansie 5... więcej
Urszula Radwańska (38. miejsce w rankingu WTA) zagra dziś... więcej
Irena Szewińska przyznała, że takiego zainteresowania... więcej
Lider światowego rankingu golfistów i najbogatszy... więcej
Piłkarski klub z Edynburga Hearts of Midlothian... więcej
Hokeiści Chicago Blackhawks pokonali po dogrywce 6-5... więcej
Trwający obecnie Puchar Konfederacji w piłce nożnej oraz... więcej
~Szkoda -
durne NBA się dogadać kurcze nie może...
~molton -
Ale lipa, szkoda bardzo oglądałem niemalze kazdy mecz w NBA z udziałem Gortata a jeżeli nie to zawsze oglądałem przynajmniej skrót teraz to juz pewnie nawet nie pooglądam bo gdzie ja tu ruską lige dostane ?;/ Zresztą Rosja to nie to samo co NBA i wogle.... no ale powodzenia w dalszej karierze życzę.
Skomentuj artykuł: Marcin Gortat: Będę grał w lidze rosyjskiej
Przejdź do forum »