Maradona nie zdążył pożegnać się z matką

Słynny piłkarz Diego Maradona w trybie nagłym poleciał z Dubaju do Buenos Aires, ale nie zdążył pożegnać się z matką. Dalma Franco de Maradona zmarła w jednym ze stołecznych szpitali. Miała 81 lat.

Internetowe wydanie dziennika "El Argentino" podało, że Maradona dowiedział się o śmierci matki będąc jeszcze na pokładzie samolotu. Smutną informację przekazał mu osobisty lekarz.

Reklama

Dalma Franco de Maradona, znana w Argentynie jako Dona Tota, już kilka razy wcześniej trafiała do kliniki z powodu problemów z sercem.

Na wieść o jej śmierci, rozpoczęcie drugiej połowy rozgrywanego w Avellaneda (w pobliżu Buenos Aires) meczu pomiędzy Independiente i Olimpo Bahia Blanca poprzedziła minuta ciszy.

51-letni Diego Armando Maradona, najstarszy z trzech synów i w ogóle pięciorga dzieci Dalmy Franco, był bardzo związany z matką. Przed sierpniowym wyjazdem do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, gdzie pracuje jako trener w klubie Al Wasl Dubaj, wytatuował sobie słowa "Tota I love you" (Tota, kocham cię).

Argentyńczyk jest jednym z najsłynniejszych piłkarzy w historii. W 1986 roku w Meksyku doprowadził reprezentację do tytułu mistrzów świata, a cztery lata później wywalczył z nią srebro na włoskich boiskach

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: diego maradona

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama