Małysz: Sporo do poprawienia

- Jest jeszcze sporo do poprawienia. Ale nie tak dużo, ile mógłby sugerować pierwszy skok treningowy - powiedział Adam Małysz na łamach "Przeglądu Sportowego".

W czwartek w Kuusamo odbyły się trzy serie treningowe przed piątkowymi zawodami, które zainaugurują sezon 2006/2007 Pucharu Świata w skokach narciarskich. Małysz uzyskał kolejno: 96, 143 i 135.5 m.

Reklama

- Popełniliśmy po prostu błąd przy smarowaniu nart. Prędkość na progu miałem niższą od najlepszych o 3,5 km na godzinę - tłumaczył trzykrotny mistrz świata.

Z powodu zmiennych warunków atmosferycznych kwalifikacje zostały przełożone na piątek, a skoki zawodników zostały potraktowane jako trening.

- Dramatu nie ma. Każda dodatkowa seria się przyda - stwierdził Małysz.

Po tragedii w kopalni "Halemba" polscy skoczkowie założyli czarne opaski na rękawy kombinezonów. - Przedstawiciele FIS pytali o nie Stefana Hulę, bo teoretycznie mogliby nas zdyskwalifikować. Ale kiedy dowiedzieli się o tragedii, nie robili problemów - podkreślił Małysz.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Adam Małysz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje