Małysz potrzebuje spokoju!

Dzisiaj, wczesnym popołudniem, po ponad 20-godzinnej podróży, wyląduje na krakowskim lotnisku Balice Adam Małysz. Trzykrotny mistrz świata w środę spotka się z lekarzem naszej kadry Stanisławem Ptakiem. Jeśli będzie to konieczne, Małysz pojedzie do szpitala wojewódzkiego w Bielsku-Białej.

- Nie ma sensu zabierać Adama gdzieś dalej. Dla niego najważniejszy jest teraz odpoczynek. Pewnie przydadzą mu się jakieś zabiegi rehabilitacyjne, ale na szczęście nie będzie musiał nigdzie jeździć. Świetnie wyposażony jest ośrodek Startu w Wiśle - powiedział "ŻW" lekarz kadry Stanisław Ptak.

Reklama

Z Małyszem udało się porozmawiać polskiemu dziennikarzowi z Salt Lake City, Kamilowi Krzaczyńskiemu.

- Adam jest bardzo obolały. Jego twarz rzeczywiście nie wygląda najlepiej. Mówił, że najbardziej bolą go plecy. Na kręgosłupie zrobił mu się krwiak. Cały czas szumi mu w głowie i chce mu się wymiotować. W ogóle się nie uśmiechał. Wygląda na przybitego - relacjonuje Krzaczyński.

INTERIA.PL/Życie Warszawy
Dowiedz się więcej na temat: mistrz świata | kadry | Adam Małysz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje