Małysz na treningu ograł trenera

Adam Małysz pokonał swojego trenera Fina Hannu Lepistoe 17:8 w meczu unihokeja, rozegranym we wtorek na koniec pobytu w Innsbrucku, gdzie w poniedziałek "Orzeł" z Wisły zajął drugie miejsce w trzecim konkursie 59. Turnieju Czterech Skoczni.

Małysza wspierał w hali asystent Fina, Robert Mateja, natomiast Lepistoe grał z serwismenem Maciejem Maciusiakiem.

Reklama

- Walka dwóch na dwóch przy pomocy plastikowych kijów była zacięta, ale na tyle ostrożna, że nikt z nas, a przede wszystkim Adam, nie doznał najmniejszego urazu - powiedział 36-letni Mateja, który był zawodnikiem TS Wisła Zakopane w latach 1981-2008.

- Po takim meczu obiad smakował wyjątkowo i w dobrych nastrojach opuściliśmy Innsbruck. Po dwóch godzinach jazdy dotarliśmy bez problemów do Bischofshofen. Warunki atmosferyczne nie zmieniły się, wieczorem był lekki mróz i wtorek minął całkiem przyjemnie - dodał asystent Lepistoe, pięciokrotny mistrz Polski w skokach narciarskich.

Rywalizację w Innsbrucku wygrał lider 59. TCS i Pucharu Świata Austriak Thomas Morgenstern. Małysz awansował na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej wielodniowej imprezy.

Przed ostatnim konkursem - w czwartek w Bischofshofen (w środę kwalifikacje) - dwukrotny wicemistrz olimpijski z Vancouver wyprzedza tylko o 0,4 pkt Fina Mattiego Hautamaekiego, natomiast Morgenstern ma przewagę 27,3 pkt nad Szwajcarem Simonem Ammannem.

Zobacz serwis poświęcony Adamowi Małyszowi!

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: lepistoe | Adam Małysz | Turniej Czterech Skoczni

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje