Małysz musi odpocząć

- Spiker zawodów mówił, że dwa lata temu byłem dwa razy trzeci, rok temu dwa razy drugi, to w tym roku przydałoby się, żebym był dwa razy pierwszy. Udało się to, z czego bardzo się cieszę - powiedział Adam Małysz na konferencji prasowej po niedzielnym konkursie w Zakopanem.

- Z wyników uzyskanych w Zakopanem jestem bardzo zadowolony. Przypomnę, że przed sezonem mówiłem, że moimi najważniejszymi celami są Turniej Czterech Skoczni, PŚ w Zakopanem i MŚ w Oberstdorfie. Na TCS nie poszło mi najlepiej, ale na Wielkiej Krokwi wygrałem. Zobaczmy jak będzie w Oberstdorfie - stwierdził Polak.

Reklama

Nasz najlepszy skoczek tradycyjnie pochwalił publiczność.

- Po raz pierwszy chyba nie denerwowałem się w Zakopanem. Wspaniały doping kibiców było słychać na szczycie skoczni. Pomógł mi on bardzo w odniesieniu zwycięstwa - podkreśli zawodnik z Wisły, który - jak sam stwierdził - nie ustrzegł się błędów. - Skoki są jednak coraz lepsze i mam nadzieję, że na mistrzostwach świata będzie dobrze.

Reprezentant Polski po zwycięstwach w stolicy Tatr awansował na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ. Jednak Małysz nie zniweluje w najbliższy weekend przewagi Janne Ahonena, gdyż podobnie jak Fin on także nie pojedzie na konkursy do Sapporo. - Jak do tej pory nie odpuściłem żadnego konkursu. Też muszę trochę odpocząć. Trzeba doszlifować formę i w tym celu jedziemy teraz do Villach, gdzie spokojnie potrenujemy na średnich obiektach - wyjaśnił trzykrotny złoty medalista mistrzostw świata.

Zdaniem Małysza, przewaga Ahonena w klasyfikacji generalnej jest tak duża, że będzie bardzo trudno ją zniwelować. - Ostatnio Fin miał kłopoty ze zdrowiem i pewnie dlatego osiągał słabsze wyniki. Teraz odpocznie i na pewno będzie groźny w kolejnych zawodach PŚ i na MŚ - wyznał skoczek z Wisły.

Małysz może więc weekend pod Tatrami zaliczyć do bardzo udanych. Jedynie niektóre zachowania ochrony nie przypadły do gustu naszemu mistrzowi. - Ochroniarze byli czasem zbyt nadgorliwi. Trochę to przykre, że wiele osób nie mogło się do mnie zbliżyć. Z tego co wiem ta firma po raz pierwszy zajmuje się ochroną zawodów w Zakopanem. Muszą się jeszcze sporo nauczyć - stwierdził Małysz.

Robert Kopeć, Andrzej Łukaszewicz - Zakopane

Zobacz galerię zdjęć z Zakopanego

Dowiedz się więcej na temat: Zakopane | Adam Małysz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama