Małysz: Jest trochę niepewności

O formę Adama Małysza przed indywidualnym konkursem PŚ w Holmenkollen wydaje się, że możemy być spokojni, niemniej skoczek z Wisły odczuwa niepewność przed niedzielnym zawodami.

- Zawsze jest pewien element niepewności, co do własnej dyspozycji. Wszystko może się zmienić z dnia na dzień. Amman zanim zdobył dwa złote medale, nie wygrał nic przed i po igrzyskach. Jeśli jednak uda mi się skakać tak jak na mistrzostwach powinno być dobrze. - powiedział na łamach "Życia Warszawy" Małysz.

Reklama

Zapytany czy jest zaskoczony obniżką formy skoczków niemieckich i austriackich, skoczek z Wisły odpowiedział, że nie spodziewał się takiej sytuacji.

- Sven zaczął trenować dopiero w połowie ubiegłego lata, więc nie jest optymalnie przygotowany do sezonu. Skoczkowi poza tym bardzo trudno utrzymać formę przez dłuższy czas. - przyznał Małysz.

Nasz dwukrotny złoty medalista z MŚ nie potrafił wskazać najgroźniejszego rywala. - To jest szczególny sezon. Nie zdziwię się gdy w marcu wyskoczy z formą kolejny zawodnik. Ingebritsen nie jeździł przez cały sezon na zawody, a w Predazzo był kandydatem do złotego medalu. - przestrzega Małysz.

INTERIA.PL/Życie
Dowiedz się więcej na temat: skoczek | Adam Małysz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje