Małysz i spółka ciężko trenują

Po 25 skoków oddali nasi skoczkowie podczas pobytu na skoczniach w Predazzo. Kadra Tajnera zakończyła już intensywny trening we Włoszech i od niedzieli przebywa w Innsbrucku. Na słynnej Bergisel nasi skoczkowie podpatrują najgroźniejszych rywali - Austriaków.

- Przyznaje, że treningi w Predazzo były intensywne, ale jest to niezbędne w tej fazie przygotowań do sezonu. - powiedział Apoloniusz Tajner.

Reklama

- Zajęcia są bardzo intensywne. Trenujemy trzy razy dziennie, a chłopcy nawet po kolacji udają się na przebieżkę, która ma pomóc w utrzymaniu odpowiedniej wagi. Wolne mają dopiero po 21.00, więc chyba nie ma już czasu na żadne rozrywki. - dodał nasz trener.

W niedziele nasi skoczkowie podpatrywali najgroźniejszych rywali, bowiem w Stams odbywały się mistrzostwa Austrii. Formy z letniego Grand Prix nie zgubił Widhoelzl, który wspólnie z młodym Thurnbichlerem triumfował na średniej skoczni. Na dużej najlepszy okazał się Martin Hoellwarth.

INTERIA.PL/Sport
Dowiedz się więcej na temat: Adam Małysz | skoczkowie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje