Małysz i Podolski mają wiele wspólnego

Adam Małysz spotkał się w Garmisch-Partenkirchen z Lukasem Podolskim, mającym polskie "korzenie" reprezentantem Niemiec w piłce nożnej.

"To bardzo miły człowiek. Przede wszystkim zauważyłem, że bardzo fajnie mówił po polsku" - powiedział trzykrotny zdobywca Pucharu Świata, cytowany przez "Rzeczpospolitą".

Reklama

Małysz zauważył, że obaj mają ze sobą wiele wspólnego."Gdy rozmawialiśmy u nas w szatni, bez kamer stacji RTL, to powiedział, że ma kłopot z popularnością w Niemczech, że nie może wyjść z domu i normalnie napić się piwa, bo zaraz jest otoczony przez kibiców. Odpowiedziałem, żeby przyjechał do Polski, to będziemy we dwójkę tak chodzić" - stwierdził skoczek.

Obaj panowie wymienili się prezentami. "Dałem mu narty skokowe, bo powiedział, że zamierza spróbować skakać. Zdradził mi tajemnicę, że w ogóle jednak nie umie na nartach jeździć. Dostał "skokówki", więc nie będzie mu łatwo. Ja od niego otrzymałem koszulkę Bayernu z autografem" - powiedział Małysz.

INTERIA.PL/Rzeczpospolita

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje