Małysz: Chcą mi pomóc za wszelką cenę

- Konsultacje z profesorem Jerzym Żołądziem i i treningi z Heinzem Kuttinem to według mnie jedna linia współpracy - powiedział na łamach "Przeglądu Sportowego" Adam Małysz.

- Dookoła mnie jest mnóstwo doradców. Nawet do mojego domu przyjeżdżają ludzie, którzy mówią, że są aeorodynamikami, psychologami, fizjologami, biochemikami i chcą mi za wszelką cenę pomóc - dodał trzykrotny mistrz świata.

Reklama

- A ja ich przecież nie mogę słuchać... Jakiś czas temu dzwoniła do mnie pewna pani, podająca się za energoterapeutkę, informując, że przyczyną mojej słabszej dyspozycji jest żyła wodna, jaka przepływa pod domem w Wiśle i że nie mogę tam mieszkać - mówił Małysz.

- Ciężko by było stosować te wskazówki. Musiałbym chyba wpaść w głęboką panikę, żeby próbować wszystkich środków, jakie sugerują mi ci ludzie - podkreślił Małysz.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Adam Małysz | Za wszelką cenę

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje