Małachowski: W finale powinno być lepiej

Wicemistrz olimpijski z Pekinu Piotr Małachowski (WKS Śląsk Wrocław) wynikiem 64,48 m awansował do środowego finału rzutu dyskiem lekkoatletycznych mistrzostw świata w Berlinie.

W półfinale 1500 m pobiegną Sylwia Ejdys (WKS Śląsk Wrocław) - 4.08,59 i Lidia Chojecka (KS Warszawianka) - 4.09,38.

Reklama

Z dalszej rywalizacji odpadli: na 400 m Marcin Marciniszyn (WKS Śląsk Wrocław) - 45,77 i w skoku wzwyż Kamila Stepaniuk (KS Podlasie Białystok).

Powiedzieli:

Sylwia Ejdys (WKS Śląsk Wrocław, 1500 m - 4.08,59 i awans do półfinału): Eliminacje są zawsze niebezpieczne. Przez cały dystans są przepychanki. Najczęściej są to biegi wolne, rozgrywane na końcówkę, a wtedy jest się łatwo oszukać.

Lidia Chojecka (KS Warszawianka, 1500 m - 4.09,38 i awans do półfinału): Nie wiem co mam zrobić, żeby szybciej pokonywać ostatnie metry. Nie jestem zadowolona. Mogłam znacznie szybciej biec, bo jestem dobrze przygotowana.

Piotr Małachowski (WKS Śląsk Wrocław, dysk - 64,48 i awans do finału): Było nerwowo, ale wiedziałem, że tak będzie, bo oddałem za mało rzutów na treningach. W finale powinno być już lepiej. Czy będzie medal? Ciężko powiedzieć, bo nie wiem na ile są przygotowani moi rywale, a ja nie osiągnę odległości 70 metrów.

Kamila Stepaniuk (KS Podlasie Białystok, wzwyż - 1,92 i brak awansu): O awansie zadecydowały zrzutki. Szkoda, że się nie udało 1,92 skoczyć w pierwszej próbie, bo byłabym w finale. Trąciłam lekko poprzeczkę i... spadła.

Marcin Marciniszyn (WKS Śląsk Wrocław, 400 m - 45,77 i brak awansu): Spodziewałem się lepszego wyniku. Dobrze się czułem, ale pierwszy bieg zawsze taki jest. W sztafecie na pewno będzie lepiej.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: awans | Wrocław | piotr małachowski | małachowski | Śląsk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje