Majewski ocenił kadrowiczów z Wisły i Polonii

Nowy selekcjoner reprezentacji Polski, Stefan Majewski oglądał spotkanie Wisły Kraków z Polonią Warszawa, w którym na boisku mógł obserwować czterech zawodników powołanych na mecze z Czechami i Słowacją.

- To był taki typowy mecz walki - ocenił po spotkaniu. - Wisła szybko zdobyła prowadzenie i ustawiła się pod wynik. Polonia natomiast przez większość meczu grała sześcioma-ośmioma zawodnikami w defensywie.

Reklama

- Jeśli chodzi o ocenę kadrowiczów, to Sebastian Przyrowski może przy tej pierwszej bramce mógł inaczej się zachować, ale pamiętajmy, że poza tym wybronił dwie doskonałe sytuacje. Uważam jego występ za udany. Co do Arka Głowackiego, to myślę, że jest ostoją wiślackiej obrony. Było widać, że to on jest mózgiem i kierownikiem całej defensywy Wisły. Paweł Brożek strzela bramki, to jest ważne. Myślę jednak, że stać go na lepszą grę. Niemniej jednak, jak napastnik strzela, to trzeba być z niego zadowolonym. Tomasz Jodłowiec grał na nietypowej dla siebie pozycji, defensywnego pomocnika. Widać było jednak, że grał dobrze, bo Wisła miała ogromne kłopoty w środku.

Selekcjoner zapewnił, że ceni Patryka Małeckiego, jednak dał do zrozumienia, że 21-letni pomocnik Wisły powinien na razie rozwijać się w reprezentacji młodzieżowej. - Małecki nie musi mi nic udowadniać, ponieważ jest reprezentantem kadry młodzieżowej, jest w dobrej formie i dobrze gra. Ja mu życzę, by taką formę utrzymywał - uciął temat Majewski.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: selekcjoner | Wisła | majewski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje