Maja rozkręca nogi

- Zbliża się koniec marca, a tym samym pierwsze wyścigi - napisała na swojej stronie internetowej najlepsza polska specjalistka od MTB Maja Włoszczowska. Dzisiaj ładniejsza część naszej kadry kończy zgrupowanie w Sierra Nevada wyjeżdża do Nałęczowa na szosowy wyścig klasyczny (kat.2.2).

Męska część ekipy zostaje jeszcze przez weekend w Hiszpanii i będzie sprawdzać swoją dyspozycję na zawodach GRAN PREMI MASSI a Corró d'Amunt.

Reklama

- Na oba wyścigi czekamy z optymizmem, gdyż zawsze po zejściu z gór forma dopisuje - zapewniła Maja, której celem jest walka o medal podczas zbliżających się igrzysk w Pekinie. - Pozytywnie nastraja nas także sprawdzian, jaki zafundował nam trener w miniony wtorek. Prawie wszyscy poprawili się w stosunku do początku zgrupowania w granicach 1-2 minut (przy ok. 25 minutowym wysiłku), co znaczy, że minione trzy tygodnie przepracowaliśmy jak należy.

- Moje nogi co prawda ciągle ciężko znoszą skrajny wysiłek, ale jestem przekonana, że po pierwszych wyścigach rozkręcą się na dobre i do pierwszych Pucharów Świata będę mogła podejść ze spokojną głową :). Założenia na Nałęczów, Sobótkę i Zamość mamy standardowe - jak to mawia nasz Coach: "potrenować, a przy okazji wygrać". Łatwo mówić, trudniej zrobić. Już wkrótce przekonamy się na co nas stać :).

Informacja prasowa/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: wyścigi | Maja Włoszczowska | nogi

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje