Maciej Sadlok wysiadł z samolotu i nie poleciał do Karagandy

Bez Macieja Sadloka odleciał Ruch Chorzów na spotkanie I rundy kwalifikacji Ligi Europejskiej z Szachtiorem Karaganda. Młody obrońca już na pokładzie samolotu zgłosił trenerowi, że źle się czuje i nie weźmie udziału w dalszej podróży - informuje serwis www.niebiescy.pl.

W tej sytuacji na lotnisku uruchomiono specjalne procedury. Obsługa lotniska musiała odnaleźć bagaż zawodnika, który znajdował się już pod pokładem i przewieźć z powrotem do terminala. Opóźnienie jeszcze się wydłużyło, gdyż wieża kontroli lotów zwlekała z wydaniem zgody na start samolotu. Ostatecznie samolot z ekipą Ruchu wystartował z godzinnym opóźnieniem.

Reklama

Sadlok, który był odkryciem minionego sezonu i zadebiutował w reprezentacji Polski u Franciszka Smudy, był jeszcze do niedawna jednym z najbardziej pożądanych graczy na rynku transferowym. Do Ruchu napłynęły oferty transferowe z Lecha Poznań, Wisły Kraków i Cracovii. Ostatecznie zawodnik zdecydował się pozostać w Chorzowie i przedłużył niedawno kontrakt z Ruchem.

Kadra Ruchu Chorzów na wyjazdowy mecz z Szachtiorem Karaganda:

Bramkarze: Matko Perdijić, Krzysztof Pilarz.

Obrońcy: Rafał Grodzicki, Ariel Jakubowski, Piotr Kieruzel, Krzysztof Nykiel, Piotr Stawarczyk.

Pomocnicy: Wojciech Grzyb, Łukasz Janoszka, Marcin Malinowski, Michał Pulkowski, Gabor Straka, Damian Świerblewski.

Napastnicy: Bartosz Flis, Sebastian Olszar, Arkadiusz Piech, Artur Sobiech, Marcin Zając.

Dowiedz się więcej na temat: samolot | Chorzów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje