Maaskant narzekał na brak agresji

- Przyjechaliśmy po zwycięstwo, a wysoko przegraliśmy. Ten wynik nie jest sprawiedliwy - stwierdził po meczu w Poznaniu trener Wisły Kraków Robert Maaskant.

- Wiedzieliśmy, że to ostatnia szansa Lecha, by wrócił do gry. Dlatego wybrałem taką taktykę: z Czarkiem Wilkiem i Sobolewskim, a nie Gargułą. Próbowaliśmy grać bardzo rozważnie i kontrować - mówił o założeniach wicemistrzów Polski holenderski szkoleniowiec. Maaskant widział jednak, że nie wszystko odbywa się tak, jak powinno. - Przez pierwsze 10 minut brakowało jakiejkolwiek agresji. Później zbyt mało graliśmy piłką, gdy już ją mieliśmy. W przerwie trochę zmieniliśmy taktykę, wiedziałem, że nie będziemy mieli zbyt wiele szans i trzeba wykorzystać te, które będą - opowiadał Maaskant. Już po kilku minutach "Biała Gwiazda" objęła prowadzenie po trafieniu Pawła Brożka. - Po tym szybkim golu myślałem, że wygramy mecz. Lech szybko jednak odpowiedział, zbyt szybko. Bramka była piękna, pewnie to gol tygodnia, ale i szczęśliwa - analizował trener wislaków. Jego zespół jeszcze przez dobry kwadrans starał się kontrolować przebieg gry, trzymał lechitów daleko od swojego pola karnego. Sytuację zmieniła jednak bramka Siergieja Kriwca. - Zrobiliśmy błąd, zresztą nie pierwszy taki w ostatnich spotkaniach. Wszyscy patrzyli gdzie jest piłka, a nie tam, gdzie jest człowiek - mówił Maaskant. Ostatnie dwa gole kompletnie dobiły Wisłę, która kończyła spotkanie w osłabieniu. Wcześniej bowiem Maaskant dokonał trzech zmian, a w ostatniej minucie regulaminowego czasu poważnie wyglądającej kontuzji doznał Cleber. Na koziołkującego Brazylijczyka upadł bowiem Tshibamba - wyglądało na to, że Cleber mógł doznać urazu kręgów szyjnych. - Miał czucie w rękach, a to dobry znak - stwierdził Maaskant, który wygraną Lecha 4-1 uznał za zbyt wysoką. - To bardzo zły rezultat, moim zdaniem za wysoka porażka. Teraz skupiamy się na kolejnym meczu w Krakowie. Lech jest innym zespołem niż Cracovia, mamy lepszą drużynę niż ona, więc powinniśmy wygrać - stwierdził trener krakowian.

Reklama

Maaskand odniósł się także do wyjazdowych porażek Wisły - "Biała Gwiazda" przegrała bowiem aż cztery z sześciu potyczek poza swoim stadionem. - Wiem, że jeśli chcesz być mistrzem, to musisz wygrywać na wyjeździe. Pamiętajmy jednak, że graliśmy w Bełchatowie, Białymstoku czy Poznaniu. Teraz będzie łatwiej - zakończył Holender.

Andrzej Grupa, Poznań

Kliknij, aby zobaczyć zapis relacji LIVE z meczu Lech Poznań - Wisła Kraków!

Zobacz wyniki, strzelców goli, składy z 11. kolejki Ekstraklasy oraz tabelę

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje