M. Hautamaeki: Nie zapeszyć

Matti Hautamaeki został powołany do drużyny międzynarodowych gwiazd skoków narciarskich na piłkarskie mecze z Reprezentacją Artystów Polskich.

Sympatyczny Fin przyjechał wprawdzie do naszego kraj, ale z powodu kontuzji musiał oglądać poczynania swoich kolegów z ławki rezerwowych. Miał więc sporo czasu na rozmowę z INTERIA.PL.

Reklama

- Czy twoja kontuzja jest tak poważna?

- Mam lekki uraz nogi, dość niefortunnie upadłem podczas jazdy na nartach. Sprawne nogi to jednak podstawa w skokach, więc nie chciałbym ryzykować, ani forsować się zbytnio zwłaszcza, że już powoli zaczynam przygotowania do nowego sezonu. Poza tym uważam, że moja nieobecność na boisku jest czynnikiem korzystnym dla drużyny, nie należę do dobrych graczy, niestety.

- Kto z Twoich kolegów ze skoczni, twoim zdaniem najlepiej radzi sobie na boisku?

- Tradycyjnie już świetnie gra Martin Schmitt, on nigdy nie odpuszcza, walczy do końca. Adam Małysz też dobrze się prezentuje, poza tym podobały mi się niektóre akcje Mortena Solema. Spośród Finów dzielnie się spisuje Axu Kokkonen, co widać po jego zaczerwienionej twarzy, a sporym zaskoczeniem jest dla mnie Veli-Matti (Lindstroem - przyp. red.), nie wiedziałem, że tak dobrze będzie sobie radził.

- Ogłoszono już składy na nowy sezon. Oczywiście pozostajesz zasadniczym ogniwem pierwszej kadry w Finlandii, ale zabrakło twojego brata Jussiego. Co się z nim dzieje? Dlaczego nie znalazł się w żadnej z drużyn?

- Szczerze powiedziawszy sam nie wiem do końca jak to się stało. Jussi aktualnie jest w stadium rozmów z trenerami, całkiem możliwe, że jednak trafi do kadry B, w moim zespole raczej się nie znajdzie.

- Kiedy i gdzie rozpoczynacie przygotowania do nowego sezonu?

- Jeszcze nie zostało to ostatecznie ustalone, na pewno odbędzie się w najbliższym czasie zgrupowanie wszystkich kadr. Ale poważniejsze spotkania drużynowe odbędą się dopiero w czerwcu i lipcu. Wtedy zwykle mamy kilkudniowe zgrupowania w Kuopio, Lahti bądź na skoczniach lapońskich. Na pewno zobaczymy się podczas narodowych konkursów Finlandia Tour i podczas dorocznego święta "narciarstwa" we Vuokatti.

- Jakie są Twoje plany na nadchodzący sezon?

- Generalnie wolę nie planować, żeby nie zapeszyć szczęścia. Będę się starał przygotować jak najlepiej. Oczywiście pięknie byłoby zdobyć złoto na Mistrzostwach Świata i obronić tytuł w drużynie. A w najbliższym czasie chciałbym poprawić swoje skoki w okresie letnim. Od wielu lat notuję spadek formy w miesiącach letnich, dobrze by było przełamać się wreszcie i lepiej wypaść podczas Letniego Grand Prix.

- Serdecznie Ci tego życzę i dziękuję za rozmowę.

- Dziękuję również

Rozmawiała: Magda Kobus

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama