Łukasz Żygadło żegna się z kadrą

Rozgrywający Łukasz Żygadło nie zagra już w tym roku w reprezentacji siatkarzy prowadzonej przez trenera Daniela Castellaniego. Zawodnik Trentino BetClic nie wyklucza jednak powrotu do kadry - nawet za kadencji Argentyńczyka.

Decyzję Żygadło podjął po konsultacji z pozostałymi członkami kadry oraz samym trenerem.

Reklama

- Pytanie, czy jestem potrzebny pojawiło się, gdy wróciliśmy z wyjazdowych spotkań Ligi Światowej. Byłem i jestem sprawny fizycznie, a po dwóch rozmowach z Castellanim nie znalazłem jego uznania w meczach we Wrocławiu z Argentyną i w Łodzi z Kubą - powiedział niespełna 31-letni siatkarz.

Argentyński szkoleniowiec uważa z kolei, że "w ostatnim czasie znacznie oddaliły się od siebie wizje zawodnika i reprezentacji. Łukasz jest bardzo dobrym zawodnikiem, ale według mnie, w sposób zbyt indywidualny postrzega interes całego zespołu". Dlatego też Argentyńczyk postanowił, że najlepszym rozwiązaniem będzie rozstanie.

- Jako zawodnik Trentino po długim, ale owocnym sezonie w bardzo dobrej formie i z wielką energią do pracy stawiłem się na zgrupowaniu reprezentacji Polski, chcąc być częścią drużyny, która ma walczyć o medale. Przez okres dwóch weekendów nie grałem, na treningach nie miałem okazji ćwiczyć typowych dla mojej pozycji rozegrań - tłumaczył decyzję Żygadło.

Urodzony w Sulechowie siatkarz wybiera się teraz na krótki urlop. - Potrzebuję odpocząć. Mam za sobą ciężki sezon, ale dostałem plan od trenera klubowego, który będę realizował, by w połowie sierpnia być fizycznie gotowym do rozpoczęcia przygotowań - dodał.

W czwartek i piątek polscy siatkarze zmierzą się w katowickim Spodku z Niemcami w ostatniej kolejce Ligi Światowej. Już wcześniej podopieczni Castellaniego przekreślili swoje szanse na udział w turnieju finałowym w Cordobie (21-25 lipca).

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: kadr | zawodnik | kadry | Łukasz | Łukasz Żygadło

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje