Łukasiewicz: Byłem wściekły!

Antoni Łukasiewicz podczas wtorkowych zajęć doznał bolesnej kontuzji i wszystko wskazuje na to, że obrońca Śląska Wrocław nie zagra przez trzy tygodnie.

Łukasiewicz prawdopodobnie naderwał mięsień dwugłowy, co wyklucza go z gry na kila tygodni. "Tuż po treningu wyglądało to nawet dość optymistycznie, ale dziś jest już znacznie gorzej" - mówi na łamach "Sportu" piłkarz.

Reklama

Łukasiewicz marzył o występie przeciwko Polonii Warszawa, której jest wychowankiem, ale marzenia musi odłożyć na później.

"Byłem wściekły! Bardzo chciałem zagrać, właśnie tu we Wrocławiu, przeciwko mojemu pierwszemu klubowi. Złościłem się jeszcze z innego powodu. Człowiek dobrze się czuje, wie że osiągnął wysoką formę, więc chciałby grać, grać i jeszcze raz grać. Tymczasem przyplącze Ci się uraz i masz prawie miesiąc z głowy" - dodaje Łukasiewicz.

INTERIA.PL/Sport
Dowiedz się więcej na temat: Wrocław

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama