LŚ: Wlazły nie zagra z Argentyną?

Podczas drugiego meczu z Serbią i Czarnogórą w katowickim Spodku atakujący reprezentacji Polski siatkarzy, Mariusz Wlazły podkręcił staw skokowy i jego występ w piątkowym spotkaniu przeciwko Argentynie stoi pod dużym znakiem zapytania.

- Mariusz uczestniczy w treningach, ale jeszcze nie na pełny gwizdek. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że w piątek na boisku zastąpi go Grzegorz Szymański - powiedział na łamach "Przeglądu Sportowego" II trener reprezentacji Alojzy Świderek.

Reklama

Nie wiadomo także, czy w podstawowym składzie biało-czerwonych zobaczymy Arkadiusza Gołasia. Środkowego reprezentacji Polski nie było w kadrze na mecze z Serbami z powodu kontuzji mięśni brzucha.

- Arek normalnie już trenuje i mógłby w piątek zagrać, ale Wojciech Grzyb jest w dobrej formie i być może to on dostanie po raz kolejny szansę. Być może dłużej pograją Dawid Murek i Sebastian Świderski, którzy wcześniej byli oszczędzani. Decyzje dotyczące wyjściowego składu podejmie w dniu meczu Raul Lozano. Jest prawdopodobne, że skład będzie zależał od wyniku meczu Serbii z Grecją. Jeśli wygrają Serbowie, Lozano może dać pograć więcej rezerwowym - podkreślił Świderek.

- Nie lamentujemy z powodu kłopotów zdrowotnych, bo nie sztuka grać cały czas najsilniejszą "szóstką". Rezerwowi też muszą sprawdzić się w boju i stanąć na wysokości zadania. Kiedy mają się wykazywać, jeśli nie w Lidze Światowej? - dodał II trener.

Pierwszy mecz z Argentyną Polacy zagrają w nocy z piątku na sobotę (transmisja w TVP1 - godz. 1.30), natomiast rewanż odbędzie się w niedzielę (transmisja w TVP1- godz, 22.45).

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: Mariusz Wlazły

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje