Londyn 2012 - Theo Bos zrezygnował ze startu

Były król sprintu w kolarstwie torowym Holender Theo Bos nie wystąpi w igrzyskach olimpijskich w Londynie. W przyszłym tygodniu podda się skomplikowanej operacji, po której czeka go długa rehabilitacja.

Według lekarzy, konieczna jest operacja pękniętej żyły w pachwinie. Po interwencji chirurgicznej Bos nie będzie mógł ruszać nogą przez minimum półtora miesiąca.

Reklama

28-letni Holender był mistrzem świata w sprincie (2004, 2006, 2007), w keirinie (2006) i na 1 km ze startu zatrzymanego (2005). Złoty medal w keirinie na torze w Bordeaux zdobył w stylu niespotykanym, wyprzedzając rywali o wiele metrów, prostując się na siodełku i zapinając koszulkę.

Na igrzyska do Pekinu jechał jako wielki faworyt, mając do dyspozycji najdroższy rower torowy na świecie (za 500 tys. euro), ale szyki pokrzyżował mu... Kamil Kuczyński, który w półfinale keirinu, jadąc wolno za motorowerem (kolarze ścigają się dopiero na ostatnich 600 metrach, gdy maszyna zjedzie z toru), nagle zachwiał się i podciął Holendra. W powtórzonym wyścigu Bos już nie wystartował.

Potem Bos zaczął się ścigać na szosie, ale planował powrót na tor przed olimpiadą w Londynie. - Niestety, musiałem odłożyć na bok moje ambicje olimpijskie. To boli - oświadczył kolarz ekipy Rabobank.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Londyn 2012

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje