LM: Porażka Wisły

Piłkarze ręczni Wisły Płock przegrali z Croatią Osiguranje Zagrzeb 24:27 (12:16) w czwartej kolejce Ligi Mistrzów.

Przed meczem z Chorwatami płocczanie nie mieli jeszcze ani jednego punktu i niewielkie szanse na to, by powiększyć punktowy dorobek. A jednak zaczęli znakomicie i przez pierwsze 10 minut dotrzymywali kroku rywalom. W 10 min. był remis 3:3 i Marcin Wichary obronił rzut karny.

Reklama

Goście rozpoczęli spotkanie nieco bojaźliwie, wolno, trochę bez pomysłu na grę. Szybko jednak odzyskali pewność siebie i powoli zyskiwali przewagę. Gdyby płocczanie celniej strzelali, Wisła miałaby spore szanse na wywalczenie swojego pierwszego punktu. Niestety świetna forma Gorazda Skofa w bramce uniemożliwiała im pokazanie swoich możliwości strzeleckich.

Po przerwie sensacja wisiała w powietrzu. Do bramki wrócił Marcin Wichary i pokazał klasę, a Wisła zagrała swój najlepszy kwadrans w Lidze Mistrzów. W 31 min. Mirza Dzomba nie strzelił rzutu karnego, a Wichary zaczął bronić jak w transie. Płocczanie skutecznie atakowali, rzucając kolejne gole. W 39 min. było jeszcze 15:19, a w 42 min już 19:19 i potem 20:20. W tym momencie płocczanie... przestali grać i szybko zrobiło się 20:25, a goście, którzy grali bez swojego najlepszego zawodnika Ivana Balicia, mogli doliczyć do swojego konta 2 pkt.

Po meczu powiedzieli:

Lino Cervar: Jestem bardzo zadowolony, że wygraliśmy, ale nie z przebiegu gry. W pierwszej połowie byliśmy bardziej skoncentrowani, ale w drugiej nastąpiła dekoncentracja, co wykorzystali gospodarze. Było zbyt wiele momentów, które mi się nie podobały, ale cieszę się, że mój zespół zdołał się zebrać w sobie i wygrać.

Bogdan Kowalczyk: Dziś zagraliśmy jedno z lepszych spotkań w Lidze Mistrzów. Niestety, tylko potrafiliśmy doprowadzić do remisu, ale w tym przełomowym momencie popełniliśmy błędy techniczne. Myślę, że moi zawodnicy bali się wygrać, a taka szansa była.

Igor Vori: Wisła zagrała lepszy mecz niż w Zagrzebiu. Jeśli wejdziemy na wyższy poziom, nie możemy zagrać tak jak w Płocku, musimy być bardziej skoncentrowani.

Marcin Wichary: Pierwsza połowa była lepsza w wykonaniu gości, my zagraliśmy zbyt nerwowo, słabiej w bramce i stąd niekorzystny wynik. W drugiej połowie zagraliśmy bardziej agresywnie, szkoda, że graliśmy z przestojami.

Wisła Płock - Croatia Zagrzeb 24:27 (12:16)

Wisła: Marcin Wichary, Morten Seier - Zbigniew Kwiatkowski 2, Michał Matysik 4, Tomasz Paluch, Rafał Kuptel 1, Bartosz Wuszter 4/1, Adam Twardo 2, Andrej Frolov 4, Sebastian Rumniak, Ivan Pronin 1, Vitalij Nat 6.

Croatia: Vjenceslav Somic, Gorazd Skof - Branimir Koloper, Domagoj Duvnjak 6, Ognjen Bacovic, Kiril Lazarov 8/3, Denis Spojlaric, Igor Vori 5, Mirza Dzmba 2, Josip Valcic, Manuel Strlek 2, Zlatko Horvat 3, Ljubo Vukic, Tonci Valcic 1

Kary: po 4 minuty. Sędziowali: Oliwier Buy i Stevann Pichon (obaj Francja).

Widzów: ok. 1000.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: zagrzeb | Płock | porażka | Wisła

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama