LM: Panathinaikos bez szans w Madrycie

Klęską zakończyła się wyprawa Panathinaikosu Ateny do stolicy Hiszpanii. Ekipa Kirastasa Ioannisa z Emmanuelem Olisadebe w składzie uległa w meczu drugiej kolejki drugiej fazy grupowej Realowi Madryt 0:3.

"Królewscy" z kompletem sześciu punktów są samodzielnymi liderami grupy C. Hiszpanie od pierwszej minuty do ostatniego gwizdka arbitra niepodzielnie panowali na murawie Santiago Bernabeu, nie dając żadnych szans defensywnie i pasywnie nastawionym gościom.

Reklama

Tuż przed przerwą krzyżowe podanie z głębi pola od Zinedine Zidane przyjął na pierś Ivan Hulgera i strzałem z ostrego kąta zmieścił piłkę między nogami, bez zarzutu wcześniej spisującego się Nikopolidisa i było 1:0 dla drużyny Vicente Del Bosque. Po tym, gdy na początku drugiej odsłony Iker Cassilas najpierw zażegnał niebezpieczeństwo dalekim wyjściem przy szarży Boatenga, a chwilę później szczęśliwie obronił strzał Olisadebe, podrażnieni piłkarze Realu zaaplikowali gościom jeszcze dwie bramki. Autorem obu był Raul, dla którego to już 4. i 5. trafienie w obecnej edycji Ligi Mistrzów.

Niespodzianki nie było w Madrycie, tymczasem ku zaskoczeniu kibiców w Porto miejscowa drużyna uległa Sparcie Praga 1:0. Zwycięską dla Czechów bramkę zdobył w 75 minucie Sionko.

W grupie D sytuacja po dwóch kolejkach drugiej fazy jest niesłychanie wyrównana. Wszystkie ekipy mają na swoim koncie po trzy punkty. W Londynie Arsenal odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w Lidze Mistrzów od 24 października, kiedy to również na Highbury podopieczni Wengera pokonali Real Mallorca. Tym razem "Kanonierzy" pokonali Juventus 3:1. Prowadzenie dla gospodarzy zdobył w 21. minucie Ljungberg, dobijając uderzenie Viery zza pola karnego. Chwilę później było już 2:0, a swoje szóste trafienie w tej edycji LM zaliczył Henry. Piłka po strzale z wolnego Francuza trafiła w prawy górny róg bramki Buffona. Gol zdobyty po przerwie (bramkę zapisano jako samobójczą bramkarzowi Taylorowi) dał nadzieję ekipie z Turynu, ale w końcówce Ljungberg po raz drugi zaskoczył golkipera Juve i sukces Arsenalu stał się faktem.

W Leverkusen tamtejszy Bayer nadspodziewanie łatwo poradził sobie z Deportivo La Coruna, wygrywając 3:0. Worek z bramkami otworzył w 64. minucie Ze Roberto, pięknym strzałem z wolnego zza pola karnego umieszczając piłkę w siatce. Później do siatki bramki strzeżonej przez Molinę trafiali jeszcze Neuville i Ballack.

Zobacz wyniki i tabelę grupy C

Zobacz wyniki i tabelę grupy D

Dowiedz się więcej na temat: Emmanuel Olisadebe | bramki | panathinaikos

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje