Listkiewicz: Ćwierćfinał w zasięgu Polaków

Prezes PZPN oceniając dla INTERIA.PL szanse naszej reprezentacji na zbliżającym się mundialu tryskał optymizmem. - Chciałbym, żeby Polacy zostali do ostatniego meczu finałowego - mówił.

- Ale tak realnie patrząc - przynajmniej do ćwierćfinałów - dodał i stwierdził, że mimo kontuzji nogi (porusza się o kulach - przyp. red.) pobiegnie do Niemiec na jednej, zdrowej nodze, żeby wręczyć naszym reprezentantom premię za awans do dalszych rozgrywek. Nie zdradził jednak o jakich kwotach jest mowa.

Reklama

Listkiewicz nie obawia się także zapowiadanych burd w wykonaniu polskich bandytów nazywających się kibicami.

- Mam nadzieję, że nic niedobrego nie będzie się działo na stadionach i wokół stadionów. Mogą być jakieś próby w innych, odludnych miejscach gdzie pseudokibice umówią się na jakieś bezsensowne burdy. Ale jestem przekonany, że wszystkie służby są tak profesjonalnie przygotowane, zaangażowano tak wielkie środki, że policja na pewno sobie z tym poradzi - podkreślił.

Paweł Amarowicz, Warszawa

Dowiedz się więcej na temat: prezes PZPN | ćwierćfinał | Michał Listkiewicz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje