Liga Mistrzów: Vive Targów Kielce - Rhein Neckar Loewen 23-23

Gdyby Rastko Stojković wykorzystał rzut karny w ostatniej sekundzie meczu Vive Targów Kielce z Rhein Neckar Loewen, kielczanie wygraliby z liderem grupy A Ligi Mistrzów. Skończyło się remisem 23-23, ale po jednym z najlepszych meczów w ostatnim czasie.

40 sekund przed końcem spotkania gola na 23-23 zdobył dla gospodarzy Michał Jurecki. Niemcy mieli 35 sekund na rozegranie akcji ale ze świetną tego dnia kielecką obroną nie mogli sobie poradzić. Szwed Borge Lund stracił piłkę, przejął ją Michał Jurecki i wypuścił w kontrę Witalija Nata. Ukrainiec był faulowany przez Karola Bieleckiego i decyzja macedońskich sędziów była dla gości druzgocąca: czerwona kartka dla Bieleckiego i karny dla Kielc. Niecałe dwie sekundy przed końcem! Rastko Stojković, który tydzień wcześniej rzucił 13 bramek najlepszej drużynie Europy THW Kiel przegrał jednak pojedynek z Henningiem Fritzem!

Reklama

Remis 23-23 to i tak niespodzianka i to dużego kalibru. "Lwy'" w tej edycji Ligi Mistrzów wygrały już w Barcelonie, rozbili w Celje pogromców kielczan i zdemolowali u siebie Chambery. Do ostatniego w tabeli grupy A mistrza Polski przyjeżdżały w roli zdecydowanych faworytów, w dodatku z będącymi w wyśmienitej formie czołowymi graczami - Grzegorzem Tkaczykiem, Karolem Bieleckim i Sławomirem Szmalem.

I wszystko się potwierdziło. Szmal w bramce był znakomity, Tkaczyk zdobywał piękne bramki, a Bielecki grał jak przed kontuzją, albo lepiej.

Tyle, że kielczanie przeciwstawili faworytom wszystko co mają najlepszego: gorący doping kibiców, ambicję, walkę i zespołowe umiejętności. W obronie stawiali rywalom bardzo trudne warunki i mieli niesamowitego Marcusa Cleverly`ego w bramce. To co wyprawiał Duńczyk przechodziło ludzkie pojęcie. Zatrzymywał rzuty Bieleckiego, Cupića, Stefanssona i Tkaczyka. W sumie - 16 razy!

W ataku znowu widać było Mariusza Jurasika w dobrej formie. Akcje były grane spokojnie, do pewnej pozycji i tylko szwankowała skuteczność. Tylko w pierwszej połowie kieleccy skrzydłowi Mateusz Jachlewski i Patryk Kuchczyński w dziwny sposób zmarnowali pięć (!) czystych sytuacji. Pierwszy przegrywał ze Szmalem, a drugi trzy razy z rzędu (!) przekroczył linię pola bramkowego?

Gdyby nie to, i bomby Bieleckiego, to gospodarze już do przerwy mogliby prowadzić. A tak zrobili to dopiero po przerwie gdy wyszli na prowadzenie 18-15 w 38. minucie. Chwilę później nastąpił jednak kluczowy moment meczu - dwie minuty kary dla bramkarza "Lwów" Sławomira Szmala. Z konieczności zastąpił go Henning Fritz, ten który w poprzedniej edycji LM w meczu w Kielcach zamurował niemiecką bramkę. Teraz zrobił to samo. Niemiecka siódemka szybko odrobiła stratę i wyszła na prowadzenie, najwyższe w meczu czyli dwubramkowe - 22-20 w 53. minucie. Kielczanie przez 9 minut nie zdobyli gola, choć zdołali doprowadzić do remisu.

I może gdyby w ostatniej sekundzie w niemieckiej bramce stał zamiast Fritza "Kasa", to Stojković by zdobył gola. Może też "Kasa" karnego obroniłby, ale na pewno nie czułby się z tym tak dobrze jak Fritz.

"Mecz weekendu", jak nazwała kielecki pojedynek oficjalna strona EHF, dał kielczanom więcej niż punkt. Drużyna Bogdana Wenty znów gra jak dawniej i walczy. I choć szanse na wyjście z grupy są z meczu na mecz coraz mniejsze, to forma mistrzów Polski jest dużo lepsza od pozycji w tabeli. Gdyby LM zaczynała się teraz, to o awans można by być spokojnym.

Najbliższy mecz w pucharach Vive targi Kielce zagra dopiero 20 listopada u siebie z Barceloną.

W 4. kolejce spotkań największa sensacją była porażka Barcelony w Chambery 26-27. Katalończycy do tej pory przegrali u siebie z Lwami, zremisowali w Kilonii i pokonali u siebie Celje - po niedzielnej porażce dali się wyprzedzić w tabeli Francuzom.

W innym niedzielnym meczu słoweńskie Celje nie miało we własnej hali szans z THW Kiel ulegając obrońcom tytułu 28:34.

Vive Targi Kielce - Rhein Neckar Loewen 23-23 (12-12)

Kielce: Marcus Cleverly, Kazimierz Kotliński - Piotr Grabarczyk, Michał Jurecki 4, Kamil Krieger, Mateusz Zaremba, Patryk Kuchczyński 3, Mirza Dżomba, Mariusz Jurasik 3, Mateusz Jachlewski, Rastko Stojković 5 (3), Daniel Żółtak, Henrik Knudsen 3, Tomasz Rosiński 4, Witalij Nat 1.

Loewen: Sławomir Szmal, Henning Fritz - Andy Schmid, Uwe Gensheimer 7 (4), Olivier Roggisch, Grzegorz Tkaczyk 2, Karol Bielecki 5, Borge Lund 1, Robert Gunnarsson, Olafur Stefansson 4, Bjarte Myrhol 1, Patrick Groetzki 1, Ivan Cupić 2 (1).

Sędziowali Slave Nikolov i Gjorgji Nachevski (Macedonia).

Widzów 4000.

Kary

Kielce: 6 minut (Grabarczyk trzy - czerwona kartka w 44. minucie)

Loewen: 12 minut (Roggisch, Myrhol, Lund, Szmal po jednej, czerwone kartki za faul - Tkaczyk w 57. i Bielecki w 60.).

Wyniki 4. kolejki grupy A Ligi Mistrzów

Chambery Savoie - FC Barcelona Borges 27:26

Cleje Pivovarna Laśko - THW Kiel 28:34

Vive Targi Kielce - Rhein Neckar Loewen 23:23

Tabela grupy A

1. THW Kiel 4 7 130-108

2. Rhein-Neckar Löwen 4 7 123-103

3. Chambery Savoie 4 4 99-124

4. Barcelona Borges 4 3 128-119

5. Celje Pivovarna Lasko 4 2 125-140

6. Vive Targi Kielce 4 1 108-119

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje