Liga Mistrzów, grupa F: Arsenal lepszy od Borussii

Arsenal pokonał 2-1 Borussię Dortmund w meczu grupy F Ligi Mistrzów. "Kanonierów" do zwycięstwa poprowadził Robin van Persie, który zdobył dwa gole. Mistrzowie Niemiec mają już tylko teoretyczne szanse na wywalczenie awansu. W ostatnim meczu muszą pokonać u siebie minimum 4-0 Olympique Marsylia i liczyć na porażkę Olympiakosu Pireus z Arsenalem.

Borussia przyjechała do Londynu podbudowana sobotnim zwycięstwem w Monachium nad Bayernem. Na Emirates Stadium mistrzów Niemiec czekało jednak wielkie wyzwanie. Jeśli chcieli przedłużyć swoje szanse na awans, to musieli koniecznie wygrać. Trener Juergen Klopp wystawił w podstawowym składzie Roberta Lewandowskiego i Łukasza Piszczka. Jakub Błaszyczkowski zajął miejsce na ławce rezerwowych. Z kolei bramki Arsenalu strzegł Wojciech Szczęsny, a jego interwencjom przyglądał się z ławki Łukasz Fabiański.

Reklama

Goście zaczęli bardzo odważnie, wysokim pressingiem, z którym "Kanonierzy" nie potrafili sobie poradzić. Mimo to Borussia nie zdołała sobie wypracować zbyt wielu okazji do zdobycia gola, a najbliżej powodzenia był Lewandowski, który huknął z dystansu pół metra obok słupka.

Dortmundczyków nie ominęły kłopoty. Już w pierwszej połowie boisko musiało opuścić dwóch kontuzjowanych zawodników - Sven Bender i Mario Goetze.

Gospodarze z czasem opanowali sytuację i mieli dwie niezłe okazje do objęcia prowadzenia. Dwukrotnie jednak znakomicie spisał się bramkarz Roman Weidenfeller, który wygrał pojedynek z Theo Walcottem, a tuż przed końcem pierwszej połowy znakomicie interweniował na przedpolu.

W drugiej połowie ekipa Arsene Wengera prezentowała się już znacznie lepiej. W 49. minucie Song popisał się kapitalnym dryblingiem na lewym skrzydle. Ograł Grosskreutza, a potem jednym zwodem minął Kehla i Piszczka, następnie dośrodkował, a Robin van Persie strzałem głową zdobył gola.

Goście stracili wiarę w odniesienie zwycięstwa. Owszem, grali ambitnie, starali się atakować, ale defensywa Arsenalu spisywała się bez zarzutu, Szczęsny był praktycznie bezrobotny. Losy spotkania rozstrzygnęły się w 86. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Thomas Vermaelen wygrał walkę o górną piłkę, ta spadła pod nogi niepilnowanego van Persiego, który strzałem z bliska dopełnił formalności.

Goście honorowe trafienie zaliczyli w ostatniej akcji meczu. Lewandowski sprytnie wycofał piłkę do Shinjiego Kagawy, a ten strzałem z około 10 metrów nie dał Szczęsnemu żadnych szans. Po wznowieniu gry od środka arbiter zakończył spotkanie.

Arsenal - Borussia Dortmund 2-1 (0-0) - sprawdź protokół meczowy

Olympique Marsylia - Olympiakos Pireus 0-1 - sprawdź protokół meczowy

Sprawdź sytuację w grupie F Ligi Mistrzów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje