Legia zlała Zagłębie

W meczu 1. kolejki ekstraklasy Legia Warszawa rozgromiła 4:0 Zagłębie Lubin. Podopieczni Jana Urbana pokazali dobry futbol, ale dopiero w drugiej połowie. Beniaminek kompletnie zawiódł..

TUTAJ PROWADZILIŚMY RELACJĘ Z MECZU LEGIA - ZAGŁĘBIE

Reklama

W pierwszej połowie mecz był słabym widowiskiem. Trener Jan Urban mocno przemeblował skład w porównaniu z ostatnim spotkaniem z Broendby, może dlatego gospodarze grali w wolnym tempie i rzadko przeprowadzali składne akcje. Zagłębie miało lekką przewagę, ale w 33. minucie było 1:0 dla Legii. Z lewego skrzydła dośrodkował Miroslav Radović, Aleksander Ptak nie trafił pięścią w piłkę, a to w kierunku bramki posłał ją głową Adrian Paluchowski. Na linii bramkowej stał, debiutujący w ekstraklasie, Szymon Kapias, który tak niefortunnie interweniował, że zdobył samobójczego gola.

Za moment powinno być 1:1, ale Szymon Pawłowski w odstępie kilku sekund dwa razy trafił w słupek.

Legia przeprowadziła jeszcze dwie składne akcje. Najpierw Paluchowski, po podaniu Piotra Gizy wpadł w pole karne, lecz strzelił obok słupek. Potem z kolei Giza kopnął z kilku metrów, lec zbyt lekko, aby zaskoczyć Ptaka.

Na początku drugiej połowy przed kapitalną szansą stanął Dawid Plizga. Zawodnik Zagłębia, najpierw zwodem wyprowadził w pole Jakuba Rzeźniczaka, a potem - strzelając z kilku metrów - fatalnie skiksował. Legia wyprowadziła kontrę, Paluchowski ł ograł Sretena Sretenovica i w sytuacji sam na sam z bramkarzem posłał piłkę do siatki.

Młody napastnik Legii po raz kolejny wpisał się na listę strzelców w 62. min. Maciej Rybus oddał strzał z 16 metrów, Ptak odbił piłkę przed siebie, a "Paluch" popisał się skuteczną dobitką.

Po tym golu Zagłębie już zupełnie odpuściło. Za moment gola powinien zdobyć Giza, który z kilku metrów trafił w Ptaka. Ale co się odwlecze... Po rozegraniu rzutu rożnego Iwański precyzyjnie dośrodkował, a Artur Jędrzejczyk głową zdobył swojego pierwszego gola w meczu ekstraklasy.

Gospodarze mieli jeszcze kilka okazji do poprawienia wyniku, między innymi Marcin Mięciel, który po ośmiu latach przerwy, znowu zagrał w ligowym meczu na Łazienkowskiej. Napastnik Legii oddał ładny strzał, z 16 metrów, ale minimalnie niecelny.

Legia Warszawa - Zagłębie Lubin 4:0 (1:0)

1:0 Kapias (33 samobójcza), 2:0 Paluchowski (48), 3:0 Paluchowski (62), 4:0 Jędrzejczyk (68)

Legia: Jan Mucha - Jakub Rzeźniczak, Artur Jędrzejczyk, Inaki Astiz, Marcin Komorowski - Mirosław Radović , Piotr Giza (72. Roger), Ariel Borysiuk, Maciej Iwański (74. Sebastian Szałachowski), Maciej Rybus - Adrian Paluchowski (80. Marcin Mięciel).

Zagłębie: Aleksander Ptak - Szymon Kapias, Łukasz Jasiński, Sreten Sretenović, Costa Nhamoinesu - Dariusz Jackiewicz (60. Robert Kolendowicz), Fernando Dinis, Łukasz Hanzel - Szymon Pawłowski (74. Przemysław Kocot), Ilijan Micanski, Dawid Plizga (68. Wojciech Kędziora).

Sędzia: Paweł Gil (Lublin). Żółta kartka - Zagłębie Lubin: Ilijan Micanski. Widzów: 5 000.

Mecze 1. kolejki:

POLONIA BYTOM - GKS BEŁCHATÓW 1:0

LECHIA GDAŃSK - ARKA GDYNIA 2:1

JAGIELLONIA BIAŁYSTOK - ODRA WODZISŁAW 2:1

ŚLĄSK WROCŁAW - CRACOVIA 2:0

WISŁA KRAKÓW - RUCH CHORZÓW 2:0

LEGIA WARSZAWA - ZAGŁĘBIE LUBIN 4:0

PIAST GLIWICE - LECH POZNAŃ 1:3

KORONA KIELCE - POLONIA WARSZAWA 4:0

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje