Lebiediew walczył z Jonesem Jr. i z kontuzją

Były pretendent do mistrzostwa świata wagi junior ciężkiej, Denis Lebiediew w swoim ostatnim pojedynku - z Royem Jonesem Jr. - zmagał się nie tylko z rywalem, ale też kontuzją.

Rosjanin Denis Lebiediew (22-1, 17 KO), który w swoim ostatnim pojedynku, 21 maja w Moskwie, ciężko znokautował byłego czempiona w czterech kategoriach wagowych, Roya Jonesa Jr. (54-8, 40 KO), kilka tygodni wcześniej doznał ciężkiej kontuzji.

Reklama

Trzy tygodnie przed walką, podczas jednego z treningów, Lebiediew doznał złamania żebra. Wspomniany uraz sprawił, że pięściarz musiał na tydzień zawiesić swoje treningi, a w kolejnych 14 dniach być bardzo ostrożnym na sali.

Groźna kontuzja nie przeszkodziła Lebiediewowi w widowiskowym stylu pokonać legendarnego Amerykanina. Rosjanin znokautował rywala w dziesiątej rundzie.

Po walce Roy Jones Jr. komplementował rywala. "Dla mnie Lebiediew to już dziś najlepszy zawodnik wagi junior ciężkiej. Kwestią czasu pozostaje, kiedy zdobędzie któryś z pasów mistrzowskich. Jego największym atutem jest ogromna siła ciosu" - zaznaczył amerykański pięściarz.

Zobacz, jak Lebiediew znokautował Roya Jonesa:

Dowiedz się więcej na temat: kontuzje | Denis Lebiediew | Roy Jones Jr. | boks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje