Lato o przyznawaniu licencji

"W przyszłym roku nie ma już mowy o jakimkolwiek pobłażaniu dla klubów, które nie dostaną licencji w instancji odwoławczej. Skończyło się raz na zawsze przymykanie oczu i od teraz będzie już porządek" - deklaruje na łamach "Przeglądu Sportowego" prezes PZPN, Grzegorz Lato.

Lato zapewnia, że zawirowania ws. przyznawania licencji dla drużyn grających w ekstraklasie skończyły się raz na zawsze i od teraz każdy klub zna reguły gry. Prezes PZPN uważa, że od tej pory będzie głuchy na naciski prezydentów miast, polityków, czy ministrów, jeśli chodzi o sprawy licencyjne dla poszczególnych klubów.

Reklama

"Czy to nasza wina, że ŁKS nie dopełnił warunków przyznania licencji?" - pyta Lato. "Nas się obwinia, bo tak jest najwygodniej - jak dzieje się coś złego, to najlepiej obwinić PZPN"- dodaje prezes.

Lato chce uporać się także z problemem karania drużyn zamieszanych w korupcję i jego zdaniem za ustawianie meczów sprzed lat powinni odpowiadać ludzie, a nie kluby. Lato na jednym ze zjazdów PZPN przedstawił swój pomysł, ale nie znalazł on wtedy uznania w oczach większości. Prezes PZPN jest przekonany, że gdyby wtedy go posłuchano, to nie byłoby sprawy Widzewa, który został zdegradowany.

Lato jednak dopiął swego, gdyż w lipcu weszła w życie uchwała abolicyjna, która mówi, że żaden klub nie zostanie karnie zdegradowany za stare grzechy korupcyjne.

Dowiedz się więcej na temat: PZPN | Grzegorz Lato | prezes PZPN | lato

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje