Lakers pokonali Mavericks

Jeszcze raz okazało się, że Shaquille O'Neal i Kobe Bryant nie są jedyną bronią Los Angeles Lakers.

Minionej nocy obrońcy mistrzowskiego tytułu pokonali Dallas Mavericks 105-103, a główną rolę odegrał Robert Horry. Zdobył on 19 punktów, w tym wspaniale trafił za trzy punkty, na 45,8 sekundy przed końcową syreną. O'Neal zakończył mecz z 28 punktami, ale w ostatnich 5 minutach ani razu nie powiększył dorobku punktowego zespołu.

Reklama

Ekipa z Dallas nie wygrała z Lakers w Los Angeles od 12 grudnia 1990 roku. Komentatorzy w USA, upatrują w tych zespołach finalistów Konferencji Zachodniej.

Nie udało się koszykarzom Philadelphii 76ers przełamać fatalnej passy w spotkaniach z Orlando Magic. Sixers przegrali z nimi ostatnie sześć spotkań, w tym trzy ostatnie w tym sezonie. Tym razem było już naprawdę blisko. Mimo że przez większą część meczu nieznacznie prowadzili gracze z Orlando, w czwartej kwarcie 76ers odrobili straty i na 2 minuty przed końcem prowadzili 101:97. Wtedy sprawy w swoje ręce wziął niezawodny Tracy McGrady, który poprowadził Magic do zwycięstwa 105:103. W ostatnich 9 sekundach Sixers mieli jeszcze dwie szanse na zmianę niekorzystnego rezultatu, ale Eric Snow i Allen Iverson chybili swoje rzuty. Iverson był najskuteczniejszym graczem meczu. Zdobył 39 punktów, trafiając 14 z 33 rzutów z gry, 8 z 10 wolnych oraz 3 z 5 za trzy.

- Chris zagrał wspaniale - chwalił po meczu swojego podopiecznego coach Rick Adelman - Był naszą siłą przez cały mecz. O kim tak pochlebnie wypowiadał się trener Sacramento Kings? Oczywiście o Chrisie Webberze, który zdobywając 31 punktów, poprowadził Kings do zwycięstwa nad Toronto Raptors 113:109.

- Grało mi się dobrze, choć nie mogę jeszcze dobrze skakać z uwagi na kostkę - mówił Webber.

Mimo bólu w nodze Chris zebrał 15 piłek i zaliczył 6 asyst.

- Grając bez Stojakovica obawialiśmy się tego meczu i czułem presję jaka na mnie spoczywała. To było wielkie zwycięstwo, podobne do tego jakie odnosi się w play off - zakończył Webber.

Do składu Utah Jazz powrócił Karl Malone. Zdobył 27 punktów i zaliczył 12 zbiórek, a Jazz wygrali z Minnesota Timberwolves 96:89. Dla Wilków była to już siódma z rzędu porażka, która zepchnęła ich na szóste miejsce w Western Conference.

Zobacz wyniki meczów z 17 marca

Dowiedz się więcej na temat: Los Angeles | Shaquille O'Neal | lakers

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje