Lakers lepsi od Wizards

W Staples Center w Los Angeles doszło do spotkania starcyh, dobrych znajomych. Jednak Phil Jackson, szkoleniowiec Lakers nie okazał się zbyt gościnny dla Michaela Jordana i jego Wizards. Lakers wygrali, a Kobe Bryant zanotował w tym meczu triple-double, chcąc chyba coś udowodnić Jordanowi.

Kobe przebywając na parkiecie 43 minuty zanotował 23 punkty, 11 zbiórek i aż 15 asyst! Stary mistrz, Jordan zaliczył 22 punkty, 6 asyst i 5 zbiórek, grając tylko 2 minuty mniej niż Bryant.

Reklama

Wprawdzie do przerwy goście prowadzili 48:35, ale trzecią kwartę przegrali aż 26:42 i w ostatniej też nie byli w stanie sprostać mistrzom NBA.

W spotkaniu przeciwko Wizards kontuzja nie pozwoliła na grę Shaquille'owi O'Nealowi.

A propos Kobego. Nie tylko on w tej serii spotkań zanotował triple-double. Jeszcze lepiej od niego, przynajmniej jeśli chodzi o asysty, wypadł obrońca Cavs, Andre Miller, który poprowadził swój zespół do wygranej nad Raptors. Miller miał na koncie 22 punkty, 10 zbiórek i aż 17 asyst.

A i Antoine Walker z Boston Celtics też ma się czym pochwalić. Nie dość, że zdobył 30 punktów, to miał na koncie 14 asyst i 12 zbiórek. Jego zespół ograł na wyjeździe Denver Nuggets.

Kapitalną formą w meczu Kings - Spurs błysnęli Chirs Webber i jego vis a vis, Tim Duncan. Pierwszy zaliczył 20 punktów i 12 zbiórek, zaś Duncan miał na koncie 24 punkty i aż 21 zbiórek! Tyle tylko, że to Webber mógł się cieszyć z wygranej.

Zobacz wyniki meczów z 12 lutego

Dowiedz się więcej na temat: Phil Jackson | lakers

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje