Kwalifikacje LM: Celtic - Arsenal po raz pierwszy

Celtic Glasgow założono w 1888 roku, Arsenal Londyn w 1886 roku, ale nigdy piłkarze tych klubów nie zagrali ze sobą w oficjalnych rozgrywkach. Dziś wieczorem na Celtic Park zmierzą się po raz pierwszy w najciekawszym pojedynku czwartej rundy kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów.

Celtic i Arsenal to stali bywalcy Champions League. Podczas losowania par przedstawiciele tych klubów siedzieli nawet obok siebie, a gdy tabliczka z nazwą Arsenal znalazła się obok Celtiku - uścisnęli sobie ręce.

Reklama

Faworytami są londyńczycy. Rewanż zagrają na własnym stadionie, a poza tym demonstrują fantastyczną formę. W sobotę na inaugurację rozgrywek ligowych rozbili w Liverpoolu silną drużynę Evertonu aż 6:1.

Zespół szkocki również pozostawił dobre wrażenie, wygrywając z Aberdeen 3:1. Jego atutem będzie publiczność - 58 tys. żywiołowo dopingujących kibiców.

- Spodziewamy się wspaniałej atmosfery, jak zawsze w Szkocji, ale moi zawodnicy grają po całej Europie i są do tego przyzwyczajeni. To nie będzie dla nich problem. Pojedziemy do Glasgow z respektem, ale bez strachu - powiedział trener Kanonierów Arsene Wenger.

W obu klubach występuje łącznie czterech polskich bramkarzy. Zawodnikami Celtiku są Artur Boruc i Łukasz Załuska, a barwy "Kanonierów" reprezentują Łukasz Fabiański i Wojciech Szczęsny. Boruc ma pewne miejsce w składzie Celtiku, natomiast pozostali są zazwyczaj rezerwowymi. Z trybun oba spotkania na pewno zobaczy Fabiański, który z powodu kontuzji będzie pauzował około dwóch miesięcy.

Początek meczu w Glasgow o 20.45.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Glasgow | kwalifikacje | Celtic Glasgow | Celtic

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje