Kuźma: Snajper Bragi był bliski Lecha

"Zagramy z silnym zespołem, wicemistrzem Portugalii, który udanie grał w fazie grupowej Ligi Mistrzów" - ocenił drugi trener Lecha Poznań Ryszard Kuźma po losowaniu par 1/16 finału piłkarskiej Ligi Europejskiej. Szkoleniowiec przyznał też, że "Kolejorz" latem bliski był sprowadzenia Limy - brazylijskiego snajpera Bragi.

Asystent Jose Marii Bakero nie ukrywał, że w kolejnej rundzie LE chciał trafić na Liverpool. "Fajnie się stało, że wciąż mamy szansę z nim zagrać" - przyznał szkoleniowiec. Lechici bowiem w przypadku awansu zmierzą się ze zwycięzcą dwumeczu FC Liverpool - Sparta Praga.

Reklama

Kuźma przyznał, że styl Bragi nie odbiega od tego, co prezentują inne, bardziej znane zespoły jak Sporting Lizbona czy Benfica Lizbona. "Występuje tam spora grupa Brazylijczyków, a to pokazuje jaki charakter i styl gry ten zespół może prezentować" - dodał.

Jego zdaniem pewnym handicapem Portugalczyków może być fakt, że będą w trakcie sezonu, podczas gdy Lech do dwumeczu przystąpi jeszcze przed inauguracją ekstraklasy.

"My jednak będziemy trenować w bardzo dobrych warunkach w Hiszpanii i Turcji, zagramy z silnymi przeciwnikami. Na pewno będziemy bardzo dobrze przygotowani do spotkania" - podkreślił.

Jak zdradził Kuźma, przed sezonem Lech Poznań był zainteresowany pozyskaniem brazylijskiego napastnika Limy, który ostatecznie trafił do Bragi i jest jednym z kluczowych graczy wicemistrza Portugalii.

"Wybrał ofertę Portugalczyków być może ze względu na język albo fakt, że wielu jego rodaków tam gra" - podsumował.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Jose Maria Bakero | Lech Poznań

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama